a było to tego lata w Goczałkowicach...
zjechałem z wagi ca 2 kg...
oczywiście ćwiczenia wszelakiego gatunku zostały zaliczone aczkolwiek te gimnastyczne w basenie w komplecie a balety dopiero pod koniec owego "turnusu"...


Hipster pisze:jacky6
Aż tak bardzo ci dopiekły te Goczałkowice?


Hipster pisze: Czemu wybrałeś takie badziewie? Nie można było inaczej wybrać?
A w ogóle darowałeś im to? Nie żądałeś satysfakcji?


Rachel pisze:Oj jacky6, jacky6, nie narzekaj.
Takie ekstremalne warunki mnie by nie zraziły.
A balety dlaczego dopiero pod koniec turnusu?
Co, scyzoryk uniemożliwiał Tobie tańce? Odpuścił w końcu? No tak, jak pora wracać do domu to wszystko opada, nawet... ręce
