Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum na którym możemy wyrazić swoją opinię na temat ośrodka, w którym byliśmy. Podziel się z innymi wrażeniami o sanatorium, szpitalu uzdrowiskowym. Zapytaj kuracjuszy jak było podczas ich turnusu. Jakie mieli warunki zakwaterowania i zabiegi rehabilitacyjne.
AgaC -uwielbiam szpinak,kaszę gryczaną -ale >>>>> jaglanej NIE !
Tak mam już id dzieciństwa -a zupa z dyni -mniam mniam
natomiast rybka to tylko smażona -tak już mam i to w chrupiącej panierce albo cieście
żeby nie było że jestem "francuski piesek"
Jakość jedzenia to jedno.
Pozostaje estetyka serwowania posiłków i atmosfera w jadalni (zresztą tworzona przez wszystkich konsumentów).
Poobijane kubki, nieporęczne sztućce i do tego nieustanny hałas tworzony przez jakże gadatliwych gości - brr...
Hipster popieram pierwszą część twojej wypowiedzi,co do drugiej to ja się nie spotkałam z obtłuczonymi kubkami, i z nieporęcznymi sztućcami.
Co do hałasu, to rozumiem że ty spożywasz posiłki w absolutnej ciszy.
Ale jeśli na jednej jadalni siądzie 100 czy więcej ludzi,to niestety ciszy nie będzie,nawet jak by wszyscy się bardzo starali.
Jeśli nasi posłowie (niektórzy) buczą podczas wystąpienia prezydenta, to przecież kuracjusze (niektórzy) też mogą głośno się zachowywać w sanatoryjnej stołówce. Smutna prawda
Do Sinobrody.Rozumiem,że nie zachwyca Cię Iwonicz- Zdrój,maleńka mieścina bez atrakcji ale okolice przepiękne i blisko cudowne Bieszczady. Dlatego Iwonicz polecam zmotoryzowanym,bez autka pozostają książki i balety Nie każdy lubi A z wyżywieniem ,to naprawdę zagadka.Stawka taka sama a efekty bardzo różne. W Iwoniczu przebywałam w Górniku,jedzonko zróżnicowane od dobrze po słabo.Pamiętam kolację, na którą składał się poklejony makaron posypany suchym białym serem. Większość kuracjuszy nie zjadła...Ale bywały też pyszne zupy.
Ne chodzi o spożywanie posiłków w kompletnej ciszy (nierealne i po co?). Pewnego razu musiałam zmienić stolik,ponieważ kuracjusz był bardzo rozmowny ale nie zauważył,że mówiąc ,no cóż, pluje. A to do wazy z zupą a to do talerza sąsiada obok lub naprzeciw. Buuu,nie wspominam tego miło.