Miałam nadzieję, że wszelki opinie i te negatywne i pozytywne dadzą jakichś efekt być może włodarzom samej Krynicy.
Faktem jest, że w czasie festiwalu J. Kiepury i forum ekonomicznego centrum Krynicy a mianowicie deptak zamienia się w wszelkiego rodzaju prowizoryczną zabudowę, która czasami szpeci i przeszkadza kuracjuszom. A obraz ten zmienia się na długo przed tymi wydarzeniami. Na forum wypowiedziała się Felice cyt. „ władzom miasta i Pani Węgrzynowskiej nie przyszło do głowy by choć jeden koncert zafundować kuracjuszom, którzy z powodu festiwalu mają same niedogodności i żadnej przyjemności”. I to prawda, bo przecież nie każdego stać na tak drogie bilety a i ilość miejsc jest ograniczona.
A co do samej Krynicy to jest ona mimo wszystko piękna, jest gdzie spacerować, pojeździć zimą na nartach jak również i gdzie spędzić miło czas wieczorami, bo miejsc, w których można potańczyć jest sporo. To wszystko prawda, tylko, jeżeli popatrzeć na lata ubiegłe na tradycje, jakie panowały w pijalni głównej, jako miejsce spotkań towarzyskich, to żal, że to przemija jak również i to, że NFZ co rusz wprowadza jakichś dobrodziejstwa dla nas kuracjuszy. Być może już niebawem, jako jedne z następnych zabiegów kuracyjnych będą kąpiele słoneczne i spacery zaliczane do puli 54 zabiegów.



