Witaj Basiu

Czasem budzę się z jakąś melodią w głowie i potem sobie nucę

Tak już mam
Jest parę polskich utworów które mnie zniewalają ale nie chce ich tutaj puszczać bo ,primo są dosyć długie ,secundo nie wiem czy będą się podobać
Może zrobię troszkę niecodziennie i zamiast utworu zacytuję tekst ,dla mnie jeden z piękniejszych w naszej polskiej muzyce
SBB -Ze słowem biegnę do Ciebie
Tysiące planet czerwonych, niebieskich.
Tysiące planet dalekich, milczących.
I ona jedna, jedynie zielona.
I ona jedna, jedynie mówiąca
Jak nam się słowo rozwija faliście,
Ile języków na tej jednej Ziemi?
Już nie kamienia, żelaza czy brązu,
Lecz definicji wiek nastał rozlewny.
Każda twa czynność znajdzie określenie,
I sens szczególny mają wieczorne igraszki.
I ból człowieczy i serce niemłode,
Powrót do domu, wyjście do ogrodu.
Puste Twe miejsce w muzeum woskowym,
Lecz parafinę leją na Twe stopy.
Byś był układny i nie zbaczał z drogi,
I by Cię łatwiej łowcy słów dopadli.
Byś się uśmiechał, by ci to w krew weszło,
Jak mycie dłoni, zębów i poranna kawa.
Choć gładkość twarzy ucierpi boleśnie,
Wciąż się uśmiechaj, na skalpel za wcześnie.
I każde słowo niech będzie kuliste,
Słodkie jak plaster lipcowego miodu.
Może Cię dojrzą choć na siódmym planie,
Słowem obdarzą pochlebnym jak chlebem.
Tak wszędzie słowa, słowem osaczenie,
Wszystko nazwane, bądz nazwanym będzie.
Ze słowem biegnę do Ciebie,
W milczenie.
Ze słowem biegnę do Ciebie,
W mówienie.
Ze słowem biegnę do Ciebie.
Tysiące planet czerwonych, niebieskich.
Tysiące planet dalekich, milczących.
I ona jedna, jedynie zielona.
I ona jedna, jedynie mówiąca.