Witam, jestem tutaj od 08-04-2011.
Dziwią mnie negatywne opinie i straszne obrzucanie błotem tego sanatorium. Nie spotkałam sie jak dotychczas z jakąkolwiek niechęcią ze strony rehabilitantów, pielęgniarek czy kogoś tu z obsługi.
Jedzenia nie brakuje, a gotują smacznie, każdy się martwi że przytyje raczej niż zrzuci chociaz kilka kg.
Zabiegi sa godzinami rozpisane, ale jak ktoś ma ochotę to idzie wcześniej, mozna poczekac aż zwolni sie stanowisko i jest sie przyjętym.
Naprawdę, babeczki sa przemiłe.
W restauracji, gdzie są obiady dwoją i sie i troją aby każdy dostał jedzonko. Inna sprawa że kuracjusze wynoszą kubki do pokoi i nie ma potem dla wszystkich.
Kawiarenka na 11 piętrze jest okupowana przez Niemców, ale co sie dziwić, oni zostawiają tutaj kupę kasy, trudno żeby o nich nie dbali.
Poza tym średnia wieku kuracjuszy niemieckich to 60-70 i więcej lat. Zachowują się poprawnie, wymieniają uśmiechy na korytarzu, sa kulturalni i grzeczni.
Jeśli chodzi o gimnastykę indywidualną, zawsze jak coś boli czy czegoś nie wiemy pytamy pani rehabilitantki, chętnie słuzy pomocą.
Obowiązkowe wykłady z psychoedukacji sa trochę usypiające i niewskazane dla kręgosłupa, siedzimy godzinę na plastikowych krzesłach i każdy się wierci bo dość.
Uwierzcie mi, jak ktoś przyjechał po zdrowie, odpocząć, zrelaksować sie i napawać morzem dodatkowo to otrzyma to.
Jak ktoś szuka innych wrażeń, to nie wiem, może znajdzie, ale ja tu nie stwierdzam, aby działo się coś złego.
Jeszcze dwa tygodnie przede mną pobytu, gdyby coś sie zmieniło dam znać.
Pozdrawiam.
Etna Weneda Kołobrzeg
Re: Etna Weneda Kołobrzeg
Dzięki chosia za informację.Podniosłaś mnie na duchu bo już byłam załamana opiniami.Wracaj do zdrówka i baw się dobrze.Miłego odpoczynku życzę i pozdrawiam milutko. 


