
Dobry żart jest tynfa wart
- jurand40
- Przyjaciel forum

- Posty: 4611
- Na forum od: 28 lut 2013 19:36
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 9
- Podziękowano: 1 raz
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Jasiu przychodzi ze szkoły i mama pyta się go:
- Jasiu jak było w szkole?
- A dobrze
Pani mnie wyróżniła, powiedziała że cała klasa to debile a ja największy.

- Jasiu jak było w szkole?
- A dobrze
Pani mnie wyróżniła, powiedziała że cała klasa to debile a ja największy.
- jurand40
- Przyjaciel forum

- Posty: 4611
- Na forum od: 28 lut 2013 19:36
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 9
- Podziękowano: 1 raz
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Jasiu - pyta nauczyciel - jaki to będzie przypadek jak powiesz "lubię
nauczycieli"?
- Bardzo rzadki, panie profesorze.
nauczycieli"?
- Bardzo rzadki, panie profesorze.
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Na ulicy w Berlinie ucieszony imigrant podbiega do przechodniów: - Dzięki wam ,Niemcy ,za przyjęcie
- Przepraszam,ja nie jestem Niemcem,tylko Syryjczykiem.
- Imigrant podbiega do kobiety z siatkami:
- Bardzo wam dziękuję, Niemcy,za wsparcie,jesteście wspaniali
- Panie,ja Turczynką jestem.
- Czy tu na ulicy nie ma żadnego Niemca
- O tej porze
Wszyscy są w pracy. 
- Przepraszam,ja nie jestem Niemcem,tylko Syryjczykiem.
- Imigrant podbiega do kobiety z siatkami:
- Bardzo wam dziękuję, Niemcy,za wsparcie,jesteście wspaniali
- Panie,ja Turczynką jestem.
- Czy tu na ulicy nie ma żadnego Niemca
- O tej porze
-
forumowicz
Re: Dobry żart jest tynfa wart
.. oby tylko w sanatoriach Ich nie ulokowaliMaKa1 pisze:Nie ma obawy,że imigranci zaleją Polskę.Zakorkują się już na zakopiance.
-
forumowicz
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- Czy wiesz, że to Polacy wymyślili triatlon?
- Nie, dlaczego?
- Bo tylko Polak idzie na basen pieszo, a wraca rowerem.

- Nie, dlaczego?
- Bo tylko Polak idzie na basen pieszo, a wraca rowerem.
-
forumowicz
-
forumowicz
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Imigrant z Syrii po długiej tułaczce dociera do Polski. Na ulicy zatrzymuje pierwszą napotkaną osobę chwyta ją za rękę i mówi:
- Dziękuję za wpuszczenie mnie do tego kraju, za mieszkanie, pieniądze na jedzenie, opiekę medyczną, darmową szkołę i zwolnienie z podatków.
- To pomyłka - odpowiada przechodzień. - Ja jestem Afgańczykiem.
Syryjczyk idzie więc do kolejnej osoby:
- Dziękuję, że stworzyliście taki piękny kraj!
- To nie ja, ja jestem z Iraku – słyszy odpowiedź.
Wreszcie widzi matkę z dzieckiem:
- Czy pani jest Polką? – pyta.
– Nie, pochodzę z Indii.
- To gdzie się podziali wszyscy Polacy?
Kobieta zerka na zegarek i mówi:
- Pewnie są w pracy.
- Dziękuję za wpuszczenie mnie do tego kraju, za mieszkanie, pieniądze na jedzenie, opiekę medyczną, darmową szkołę i zwolnienie z podatków.
- To pomyłka - odpowiada przechodzień. - Ja jestem Afgańczykiem.
Syryjczyk idzie więc do kolejnej osoby:
- Dziękuję, że stworzyliście taki piękny kraj!
- To nie ja, ja jestem z Iraku – słyszy odpowiedź.
Wreszcie widzi matkę z dzieckiem:
- Czy pani jest Polką? – pyta.
– Nie, pochodzę z Indii.
- To gdzie się podziali wszyscy Polacy?
Kobieta zerka na zegarek i mówi:
- Pewnie są w pracy.
-
forumowicz
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Szefowie największych banków w Londynie zorganizowali mistrzostwa świata we włamywaniu się do sejfu. Zasada była taka: reprezentacja kraju ma minutę na włamanie się do sejfu przy zgaszonym świetle. Po minucie zapala się światło, co jest równoznaczne z przegraną.
Pierwsi wystartowali Niemcy... mija minuta - nie udało się.
Następnie startują Hiszpanie... ta sama sytuacja.
Potem kolejno Holendrzy, Szwedzi, Portugalczycy... nie udaje się nikomu.
W końcu startują Polacy...
Po minucie pan wciska przycisk, ale światło się nie zapala. Słychać, jak jeden Polak mówi do drugiego:
- Zbychu mamy tyle kasy, na co ci jeszcze ta żarówka?
Pierwsi wystartowali Niemcy... mija minuta - nie udało się.
Następnie startują Hiszpanie... ta sama sytuacja.
Potem kolejno Holendrzy, Szwedzi, Portugalczycy... nie udaje się nikomu.
W końcu startują Polacy...
Po minucie pan wciska przycisk, ale światło się nie zapala. Słychać, jak jeden Polak mówi do drugiego:
- Zbychu mamy tyle kasy, na co ci jeszcze ta żarówka?
