Byłam na drugim turnusie: tego co wyżej napisane nie będę powtarzać:
1. kto chciał się leczyć ten się leczył w zależności jakie jego były oczekiwania - albo na salach rehabilitacyjnych (bardzo sympatyczni i pomocni fizjoterapeuci) w budynku głównym albo w tzw kawiarni, której nadano nawet 2 tytuły "częstochowa 2" - bo tam działy się cuda. Nawet osoby, które chodziły o kulach tam cudownie zdrowiały i na parkiecie wyprawiały takie figury, że mnie aż dech zapierało i niejednokrotnie zazdrość, że ja tak nie mogę natychmiast ozdrowieć. Druga nazwa to "betlejem" - bo tam odchodziły niezłe szopki, jak nigdzie. Nawet była bitwa na boksy o jednego młodego kuracjusza.

Za wypite napoje czy inne produkty nie otrzymywało się pokwitowania na wydruku
2. Jedzenie przepyszne ale tylko to, które szykowali sami kucharze. Wędlina, którą serwował pan prezes to tego nie można nazwać wędliną - biała, właściwie trudno określić co to za rodzaj wędliny - jakiś indyk najniższej klasy albo co? Na początku naprawdę brakowało chleba. Potem już było w tej kwestii bardzo dobrze
3. Brak LODÓWKI ogólnodostępnej. Jak ktoś chciał jakiś jogurt przechować to go wystawiał za okno. Pogoda była zmienna więc jednego dnia zamarzał a na drugi odmarzał i był do wyrzucenia, żeby nie zachorować na jakąś dolegliwość brzuszną
4. Codziennie sprzątanko - panie dwoiły się i troiły żeby było czyściutko. Codziennie wc, łazienka, szafki, nawet oparcia od łóżka przetarte. Pościel też kuracjuszom pozmieniały, żeby kuracjusze się nie męczyli tylko odpoczywali. Bardzo PANIOM DZIĘKUJĘ (jeżeli czytają)
5. Brak jakichkolwiek zajęć kulturalnych - mam na myśli wycieczek, koncertów czy innych pogodnych wieczorów
5. Warto posłuchać Pani Dietetyk - młoda ale wiedzę posiada jak mało kto i to nie tylko taką uniwersytecką ale praktyczną

. Bardzo ciekawie prowadzi zajęcia
6. Do końca turnusu nie przedstawiono nam pana prezesa tego ośrodka
7. zabiegi takie jak w przychodni tylko o tyle lepiej, że nie trzeba biegać do pracy i w pośpiechu wpadać na zabieg i znowu bieg...
Ogólnie bardzo dobrze, cisza , spokój, teren piękny. Jak ktoś chce spacerować to jest gdzie - jest piękny zalew, pagórki,czyste powietrze, trochę lasów i te wszędobylskie sady. sady, sady.... UROCZO
