Dobry żart jest tynfa wart
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- Ramona2
- Super Kuracjusz

- Posty: 2008
- Na forum od: 18 paź 2014 18:51
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 8
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- Wiesz, co się dzieje z małymi dziewczynkami,
które nie zjadają wszystkiego z talerza?!
- Zostają modelkami i zarabiają kupę forsy.
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Wsadza do wody i czeka aż się utopi
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- malgorzatas
- Przyjaciel forum

- Posty: 58950
- Na forum od: 16 lis 2013 14:16
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 6
- Podziękował: 1 raz
- Podziękowano: 2 razy
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Po zabawnie spędzonym wieczorze, dwóch butelkach białego wina, szampanie i buteleczce wódki opuszczają restaurację całkowicie pijane!
W drodze powrotnej obie nachodzi "nagła potrzeba", może dlatego, że dużo wypiły. Nie wiedząc gdzie iść się wysikać, bo było już bardzo późno, jedna wpada na pomysł i mówi do drugiej:
- Wejdźmy na ten cmentarz, tutaj na pewno nikogo nie będzie.
Wchodzą na cmentarz, najpierw jedna ściąga majtki, sika, wyciera się tymi majtkami i oczywiście je wyrzuca... Widząc to, druga od razu sobie przypomina, że ma na sobie drogą, markową bieliznę i szkoda by ją było tak wyrzucić. Ściąga więc majtki, wkłada je do kieszeni, sika i zrywa kokardę z pierwszego lepszego wieńca, żeby się "podetrzeć". Na drugi dzień mąż pierwszej, dzwoni do męża drugiej:
- Jurek, nawet sobie nie wyobrażasz co się stało! To koniec mojego małżeństwa!
- Dlaczego?
- Moja żona wróciła o 5-tej rano kompletnie pijana i na dodatek bez majtek. Od razu wywaliłem ją z domu.
Na to drugi:
- Marek, to jeszcze nic, wiesz co do wykombinowała moja? Nie tylko przyszła pijana i bez majtek, ale miała włożoną w tyłek czerwona kokardę z napisem: "Nigdy Cię nie zapomnimy. Łukasz, Ignaś, Staszek i pozostali przyjaciele z siłowni".
- Leon43
- Super Kuracjusz

- Posty: 1418
- Na forum od: 05 sty 2014 22:24
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 5
- Podziękował: 2 razy
- Podziękowano: 1 raz
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- A co jeśli będzie brzydka jak noc?
- Proste. Idź do jej domu i jeśli rzeczywiście tak będzie zacznij kasłać "ekhm" i udawaj silny atak astmy.
Poszedł, zadzwonił. W drzwiach pojawiła się najpiękniejsza kobieta jaką widział. Już miał coś powiedzieć, gdy nagle:
- Ekhm, ekhm - dziewczyna dostała silnego ataku astmy.
Re: Dobry żart jest tynfa wart
-Dzień dobry chciałem się zarejstrować do urologa bądź okulisty.
-Jak to
- Tak ,bo nie wiem ,czy jestem daltonistą czy rzeczywiście mój mocz jest niebieski.
-Sędzia do górala:
-Ile macie dochodów
-Wysoki sądzie ,do chodów to ja mom dwie nogi ,ale obie kiepskie.
-Cześc stary,coś taki markotny
-A bo oświadczyłem się Mariolce i nie przyjęła oświadczyn.
- Nie przejmuj się,one czasem mówią 'nie' ,a myślą 'tak'.
- Ale ona powiedziała: 'Porąbało cię
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- Tato ,a skąd ja się wziąłem na świecie
- Bocian cię przyniósł.
- A ty się skąd wziąłeś
- Mnie też bocian przyniósł.
- A babcię
- Też.
Kilka dni później pani z klasy Jasia zadała dzieciom wypracowanie na temat: "Opisz stosunki panujące w twojej rodzinie".
Jaś zamiast wypracowania pisze jedno zdanie: "Od trzech pokoleń w naszej rodzinie nie było żadnych stosunków"
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- Opowiadasz o nas swojej mamie
- Coś ty,mama o nic nigdy nie pyta.Za to mój mąż jest ogromnie ciekawski....
