[ obrazek zewnętrzny ]
Dwa kilogramy za dużo
-
forumowicz
Re: Dwa kilogramy za dużo
- malgorzatas
- Przyjaciel forum

- Posty: 58948
- Na forum od: 16 lis 2013 14:16
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 6
- Podziękował: 1 raz
- Podziękowano: 2 razy
- malgorzatas
- Przyjaciel forum

- Posty: 58948
- Na forum od: 16 lis 2013 14:16
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 6
- Podziękował: 1 raz
- Podziękowano: 2 razy
Re: Dwa kilogramy za dużo
- malgorzatas
- Przyjaciel forum

- Posty: 58948
- Na forum od: 16 lis 2013 14:16
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 6
- Podziękował: 1 raz
- Podziękowano: 2 razy
Re: Dwa kilogramy za dużo
Wczoraj się odchudzałam. Rano zjadłam mało:
dwie bułeczki z masłem i duże kakao.
A na drugie śniadanie prawie nic nie jadłam:
cztery paróweczki, musztardy dekagram
Lecz byłam trochę głodna, zatem przed obiadem
zjadłam: dwa jabłuszka, jedną czekoladę…
Zaś na obiad – jak zwykle: zupka na kosteczkach,
a na drugie danie w panierce udeczka…
Do udeczek fryteczki, do fryteczek sosik,
talerzyk warzywek (przed zupką – łososik),
szklaneczka kompociku, kremówki papieskie…
A potem na spacer wyszłam sobie z pieskiem…
Zrezygnowałam z lodów – z bólem poświęcenia…
Nie mogę mieć przecież wyrzutów sumienia!
Wróciłam po godzinie bardzo wygłodniała.
Dokończyłam zupkę (z obiadu została).
Podwieczorku nie jadłam – odchudzam się przecie;
wypiłam litr soczku – wszak jestem na diecie…
Do kolacji wytrzymam, pomyślałam sobie:
– Mam dwie świńskie nóżki… Zjeść jedną… czy obie?
Rozwiązałam dylemat dzięki sile woli:
zjadłam tylko jedną! Dość już tej swawoli…!
Więc głodna spać się kładę, myśląc nie bez żalu:
– W końcu siły stracę… Znajdę się w szpitalu…
.
Rano staję na wadze… Nie ma żadnej zmiany!
Po co tak cierpiałam? I dzień zmarnowany…!
- malgorzatas
- Przyjaciel forum

- Posty: 58948
- Na forum od: 16 lis 2013 14:16
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 6
- Podziękował: 1 raz
- Podziękowano: 2 razy

