Czasami jedno słowo wypowiedziane w nieodpowiednim czasie lub inaczej zinterpretowane potrafi poróżnić, i ciężko wrócić do normalności.
Dlatego zapraszam tu Wszystkich na wesołe rozmowy o wszystkim
Mam nadzieję że nie będzie dialogów z " Zemsty" i "Samych swoich'
Na początek dialog z oryginału Kofty i Friedmanna:
– Ano zgoda. Czas, by wszystkie stany wspólny odnalazły język.
– A co, trzeba kogo lać?
– Bynajmniej nie w celu wspólnej agresji chcę się z wami pogodzić, mój dobry człowieku, ale arystokracja się wykrusza i brakuje nam czwartego do preferansa.
– A nam z kumem trzeciego do dupnika. We dwóch nudno i zadek boli.
– To przyjdźcie z kumem do nas na salony.
Pozdrawiam życząc miłych rozmów i ciekawych tematów

