Wszystko rzuciłem: picie,palenie,panienki i żonę.
- A dlaczego żonę
- Bo nie zasługiwała na takie szczęście.
W szkole:
- Proszę pani ,jak się pisze słowo ciąża
- Marysiu,mówiłam już ,że dziś piszemy wypracowanie o Mickiewiczu,a nie wspomnienia z wakacji.
Młody człowiek do ojca swej wybranki:
- Chciałem pana zapewnić,że gdy zaoszczędzę trochę grosza ,poproszę o rękę pańskiej córki.
- Synu,a ile ci brakuje

Chętnie się dołożę.
-Gdy z tobą tańczę,wydaje mi się ,że sala jest pustynią.
- Och,kochanie,czy to znaczy ,że świata poza mną wtedy nie widzisz
- Nie,to znaczy ,że tańczysz jak wielbłąd.
