Dobry żart jest tynfa wart
-
ewiko
- Super Kuracjusz

- Posty: 2465
- Na forum od: 10 lut 2013 07:07
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 8
- Podziękowano: 1 raz
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- Był pan w wojsku, Kowalski?
- Byłem.
- I co tam panu mówił sierżant jak się pan spóźniał?!
- Nic szczególnego... "Dzień dobry, panie majorze"..
-
ewiko
- Super Kuracjusz

- Posty: 2465
- Na forum od: 10 lut 2013 07:07
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 8
- Podziękowano: 1 raz
Re: Dobry żart jest tynfa wart
On: Skarbeńku, czy mogę wyskoczyć dziś z kolegami na piwko
Ona: Kochanie, przecież ja Cię za rogi trzymać nie będę !!!
- biedroneczka
- Przyjaciel forum

- Posty: 4424
- Na forum od: 03 sty 2012 09:40
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 8
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Wsiada matematyk do tramwaju i spogląda na swój zegarek. Jest 10:00.
Jadąc widzi zegar na wieży, który wskazuje 9:58. Po chwili mija kolejny miejski zegar, który wskazuje godzinę 9:55.
-Kurde, jadę w złą stronę.
I wysiada.
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- Dzięki za podpowiedź,bo ja próbowałem na robaka i oczywiście nic.
-
ewiko
- Super Kuracjusz

- Posty: 2465
- Na forum od: 10 lut 2013 07:07
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 8
- Podziękowano: 1 raz
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Zaczął awanturę, poleciały wyzwiska, a żona na to:
- Sam sobie jesteś winny!!!
- Jak to?
- A tak to! Kawę wypiłeś, cały alkohol wypiłeś, no to co ja mu miałam zaproponować?!
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- Nie rozumiem: o co ma pani pretensje do męża
-Wysoki sądzie,on mnie nie zadowala
Kobiecy głos z sali:
-Wszystkie zadowala ,a jej nie
Męski głos z sali:
Jej to nikt nie zadowoli.
Re: Dobry żart jest tynfa wart
-Moja żona chyba mnie zdradza.
- A skąd ta myśl
- Przeprowadziliśmy się z Opola do Krapkowic ,a listonosz ciągle ten sam do nas przychodzi
Dwóch starszych panów siedzi na ławce w parku:
- Takie życie,Kazimierzu,człowiek nie wie co będzie jutro.
- Powiem więcej Zenonie,ja czasem nie wiem co było wczoraj.
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- Nie rozumiem jak można było się tak uchlać
- To była samoobrona
- Co
-Jak przechodziłem obok knajpy dopadło mnie pragnienie
