Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Wiosna tuż tuż i przyda się jakaś dietę zastosować żeby latem w kostiumie czy też slipach przyzwoicie wyglądać. prawda ?
Zbliżając się do sedna sprawy, chcę się z Wami podzielić taka dietą
Cudowna dieta francuska...!? : śniadanie :seks , kakao i keks odiad :kakao , keks i seks kolacja :tylko seks Jeśli po tygodniu waga nie spadnie.......odstawić kakao i keks.
Po długiej i namiętnej znajomości dziewczyna mówi do chłopaka zeby wreszcie przedstawił ja swojej rodzinie, no wiesz mówi chłopak w tym tygodniu jest to niemożliwe, żona z dziećmi pojechała do teściowej.
Mąż i żona siadają do obiadu. Kobieta zajada z ochotą,
a facet nie je, tylko dziwnie na nią patrzy.
W końcu zdobywa się na odwagę i mówi:
- Kiedy przed ślubem wspomniałem,
że marzę o wielkiej rodzinie ,nie chodziło mi o to,
żebyś pięć lat później ważyła 100 kilo..
Operacja urologiczna. Pacjent leży na stole. Obok krząta się młoda pielęgniareczka.
Wchodzi chirurg z rękami w sterylnych rękawiczkach.
- Siostro proszę poprawić penisa... Uhm, dobrze, a teraz pacjentowi!
Stoi zakonnica na szosie i zatrzymuje samochody. Nikt nie chce się zatrzymać i podwieźć siostry. Deszcz, chłód, burza straszliwa. W końcu zatrzymuje się piękna blondyna w czerwonym ferrari i zabiera zakonnice. Ta szczęśliwa stara się nawiązać rozmowę:
- Piękne auto, pewnie ma pani wspaniałą posadę, skoro stać panią na taki wóz.
- A nie nie, to mój trzeci kochanek mi je kupił.
- Jak to, nie ma pani męża?
- Nie, żyje w wolnych związkach, lepiej na tym wychodzę, np. te futro na tylnym siedzeniu dostałam od innego kochanka, a ta piękna biżuteria - ta jest od jeszcze innego.
W końcu dojeżdżają do klasztoru, zakonnica wysiada smutna, że jej życie jest takie szare, ale tłumaczy sobie ze wybrała życie klasztorne, więc tak musi być. Około 22 zakonnica zmówiła wieczorny pacierz i kładzie się do łóżka, nagle ktoś cichutko puka: puk, puk.
- Kto tam?
- To ja ksiądz Antoni (szeptem).
A zakonnica na to:
- W dupę sobie wsadź te swoje bombonierki.