Ruszam do Krakowa bez zbędnego gadania
Chcę smoka zobaczyć,posłuchać hejnału
Wieczorkiem koło sukiennic spacerować pomału
Obejrzeć ołtarz ......może w tany ruszyć
Z nowymi przyjaciółmi jakiś sok osuszyć
Tylko Lewek po grzywie zmartwiony się drapie
Bo będzie spał ze mną....a ja w nocy chrapię



