Odszkodowania i zadośćuczynienia
- agunia3
- Przyjaciel forum

- Posty: 4334
- Na forum od: 23 wrz 2012 18:17
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 3
Re: Odszkodowania i zadośćuczynienia
Oczywiście my jako poszkodowani zbieramy wszystkie papiery - nawet paragon za lek za 5 zł, faktury za rehabilitację, rachunki za paliwo bo można to doliczyć do kosztów jeśli musimy dojeżdżać do lekarza czy rehabilitację.
Gdy utracimy dochód przez wypadek to należy się renta od utraconych dochodów od oc sprawcy wypadku.
- Fionka
- Przyjaciel forum

- Posty: 9386
- Na forum od: 09 mar 2015 18:09
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 2
Re: Odszkodowania i zadośćuczynienia
Re: Odszkodowania i zadośćuczynienia
Tak zgadzam się, jak w większości biznesów nie ma sentymentów, niektórzy agenci pojawiają się niemalże zaraz po zdarzeniu, kiedy jesteśmy skołowani całą sytuacją i nie myślimy racjonalnie. Ale w zależności od wagi sprawy, czasem warto nawet skorzystać z pomocy prawnika, oczywiście warto także spisać umowę, aby wiedzieć jakich kosztów się spodziewać. Jednak uważam, że najważniejsze jest by wcześniej przed zdarzeniem, (oby było ich jak najmniej) wiedzieć jak się zabezpieczyć na okoliczność ewentualnych roszczeń. Przykład mojej mamy: wysiadając z autobusu miejskiej komunikacji przewróciła się i stłukła kolano,w tym momencie była strasznie zażenowana, zawstydzona szybko podniosła się, poczekała na przystanku jak autobus odjedzie. Później okazało się się są komplikacje w kolanie zbiera się krew, nie może chodzić, boli ją noga, korzystała z rehabilitacji, która niestety niewiele pomogła, do tego prywatne wizyty lekarskie, no ale niestety brak świadków, zdarzenia nie zgłosiła do MPK tak zwyczajnie z powodu wstydu, wtedy nie myślała jakie mogą być następstwa, chciała się po prostu "zapaść pod ziemię", również z tego powodu nie przyznała się nikomu z bliskich. A MPK posiada polisę na okoliczność podobnych zdarzeń. A ilu z uczestników wypadku jeśli tylko trzyma się na nogach chce jechać do szpitala na badanie, przecież trzeba zadbać na przykład o samochód, w momencie zdarzenia działa adrenalina, później dopiero pojawiają się różne kwiatkiwiesniaczkaela pisze:.Omijajcie szerokim łukiem firmy które same Was bez mała znajdują i biorą mały procent.Nie ma altruistów, to jest biznes
- agunia3
- Przyjaciel forum

- Posty: 4334
- Na forum od: 23 wrz 2012 18:17
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 3
Re: Odszkodowania i zadośćuczynienia
Co do ''mojego'' radcy prawnego to wstępnie była rozmowa telefoniczna, potem pan przyjechał do mnie do domu i na spokojnie, ponad godzinę rozmawialiśmy o wszystkim. Odpowiadał na każde moje pytanie, o wielu rzeczach mnie poinformował ale na nic nachalnie i szybko nie namawiał. Z góry uprzedził, że nawet jego wizyta nie będzie mnie do niczego zobowiązywać i nie poniosę żadnych kosztów, typu dojazd do klienta nawet gdy nie podpiszę umowy.
Dodam jeszcze, że ja dopiero 8 miesięcy od wypadku zdecydowałam się poszukać firmy także nie dajmy się presji czasu co często też jest wykorzystywane przez niektórych ludzi od odszkodowań. Po niecałych 3 miesiącach już miałam troszkę odszkodowania i mogłam ją przeznaczyć na prywatną rehabilitację, która bardzo dużo mi pomogła i postawiła mnie - dosłownie i w przenośni - na nogi. Bez tych pieniędzy nie byłoby mnie na to stać bo to było co tydzień przez wiele miesięcy, potem co dwa tygodnie...przerwa na operację i znowu powtórka. Odbiegłam ciut od tematu ale to przykład, że warto walczyć i starać się o kasę bo to żaden wstyd - tak jak na przykład koszta rehabilitacji, leków, dostosowania mieszkania do osoby chorej, nie wspomnę że często po jakimś zdarzeniu jesteśmy z mniejszą gotówką bo np. L-4 albo świadczenie rehabilitacyjne lub renta i tracimy dochód nie z własnej winy.

