Po pierwsze ZUS wyślę najbliżej miejsca zamieszkania...najczęściej do 200km ,aby jak najmniej zwrócić za podróż.Mozna jechać dostać L4 na miejscu.Albo w ramach urlopu wypoczynkowego.Czy pojedziesz zależy to od orzecznika i oddziału -mnie dwukrotnie odrzucono -trafiłam rok za rokiem na tą samą orzeczniczkę i chyba to był powód.Poszłam ze skierowaniem od foniatry a pseudo lekarz sprawdzał mój stan ruchomości stawów

ani słowa o dolegliwościach ponad 30 letnich.
Za trzecim podejściem trafiłam na innego lekarza i.... pojechałam.
Każdy oddział ZUS ma swoją "bazę" sanatoryjną i tam Cię skierują z kim mają podpisany kontrakt.Ogólnie ładnie to brzmi Kudowa .Ciechocinek itd.... jedziesz (o ile pojedziesz) tam gdzie mają msc. najbliżej msc. zamieszkania.Nie wiem skąd jesteś bo nie masz zaznaczonego województwa ,ale może na stronie Twojego oddzialu znajdziesz wykaz sanatoriów na sprawy górnych dróg oddechowych.Wtedy będziesz wiedziala dokąd masz szanse.
Za pierwszym razem mogłam sobie wybrać miejscowość ,za drugim dostałam odgórnie wyznaczony termin i miejscowość,bez możliwości wyboru.
Jeśli chcesz wiedzieć jak taki turnus wygląda poszukaj w.....NA KAŻDY TEMAT
Ten temat był poruszany nie raz i to obszernie.Nie ma sensu powtarzać się.Pozdrawiam