Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum na którym możemy wyrazić swoją opinię na temat ośrodka, w którym byliśmy. Podziel się z innymi wrażeniami o sanatorium, szpitalu uzdrowiskowym. Zapytaj kuracjuszy jak było podczas ich turnusu. Jakie mieli warunki zakwaterowania i zabiegi rehabilitacyjne.
wiecie co ? wszystko co piszecie to jest tak albo i nie
ale czy to lato, czy to zima, czy warunki dobre, czy masakra i tak najważniejsi są ludzi dobre towarzystwo i super organizacja i to wtedy jest ok i nie myśli się o niczym.
Pozdrawiam i zyczę wszystkim takiego pobytu jakiego sobie wymarzyli.
Ps. proszę mnie żle nie zrozumieć przecież to sanatorium i jedziemy aby podkurować swoje zdrowie.
klaraklara ! niby tak -ale? jak się nie trafi w towarzystwo -bo i tak bywa.Do tego jak się jedzie w miesiącach gdy dzien jest krótki i zostaje siedzenie w pokoju, to nawet najlepsze zabiegi nie poprawią nastroju.Bo w końcu jedziemy by nie tylko podreperować zdrowie w sensie fizycznym ,ale odreagować emocjonalnie codzienne życie.
Zima ma swoje uroki ,ja tam jednak wolę gdy jest ciepło i słonecznie deszcz mnie dołuje
Stokrotko powiem tak nigdy nie wiemy jakie tam towarzystwo ale chyba to troszeczkę od nas zależy jak potrafimy się zorganizować czy nam się ktoś podoba czy nie
pewnie lato długie dni ja tak byłam w samym środku lata i az tak cudnie nie było ale, a również w środku zimy też byłam i było rewelacyjnie , ale cóz to jest życie i ok
Klaraklara -ja trafiłam na turnus gdzie w 80% były pary małżeńskie .Zauważyłam zresztą że coraz więcej osób jedzie do sanatorium ze współmałżonkiem.Takie prawdziwe pary małżenskie ,nie sanatoryjne została garstka ludzi "wolnych".Małżeństwa bywały tylko w swoim towarzystwie.Reszta to albo osoby którym wystarczało swoje towarzystwo (wiek ),albo osoby które towarzystwa nie "szukały" bo dla nich książka była tym czego potrzebowały.Zostały zdawkowe kontakty -typu zwroty grzecznościowe.Nic na siłę.
Nie zawsze więc od nas samych zależy czas spędzony po zabiegach.Wtedy trzeba sobie czas zorganizować samemu
Gdy dzien długi i ciepło można spacerować nie koniecznie w towarzystwie.Tak też bywa.
i tak właśnie miałam latem sama małżeństwa bo i latem fajnie jest być razem może i fajny urlop, a ludzi tłumy pisk, gwar masakra .
Stokrotko wiesz każdy z nas jest inny i czego innego oczekuje ale i tak dobrze że mamy tę możliwość byś tylko dla siebie trzy tygodnie i o niczym nie myśleć, a cała reszta to i tak super dodatek
Nigdy nie wiadomo na kogo trafimy.Dwa razy podczas pobytów w sanatorium zaprzyjaźniłam się z małżeństwem,poznalismy się pod gabinetem lekarskim i potem spędzaliśmy w kilka osób już cały turnus,było bardzo miło.A ostatnio no cóż wszystkie obecne na turnusie małżeństwa wyraźnie się izolowały,koleżankę nawet spotkał afront ze strony zapobiegliwej małżonki.Zupełnie bez powodu zresztą. Różnie bywa nie z każdym się da i nie z każdym trzeba się integrować