No chyba że znów nie miałeś szczęścia
Rymanów Zdrój 02.06.2016
- Dzia_dek
- Przyjaciel forum

- Posty: 3613
- Na forum od: 26 cze 2013 07:55
- Podziękował: 52 razy
- Podziękowano: 91 razy
Re: Rymanów Zdrój 02.06.2016
Jak zaglądnąłem tam po raz pierwszy to było mnóstwo ludzi,
ale "Wojskowy" miał wtedy wieczorek zapoznawczy,
a w kolejnych dniach była "kicha". Muza też taka sobie.
Dla zdecydowanie starszej młodzieży niż ja.
-
grzegorzlukow
- Bardzo Pomocny Kuracjusz

- Posty: 158
- Na forum od: 01 sie 2014 12:39
- Oddział NFZ: Lubelski
- Staż sanatoryjny: 5
Re: Rymanów Zdrój 02.06.2016
Zbyszku.W wojskowym byłem w pierwszy dzień świąt i był komplet.W Belwederskiej byłem w drugi dzień i był również na dwóch salach komplet.Momentami było nawet ciasno.Grali nawet do 24.00 , ale ja wytrzymałem jedynie do 23.00.Grał zespół damsko-męski.Pozdrawiam.Dziadek Zbyszek pisze:Grzegorzu przepraszam, że ja tak trochę nie na temat, ale mam do Ciebie pytanie związane z Buskiem.grzegorzlukow pisze:(...)Wieczorkami wypad do Buska Zdroju (ok.20 km ) do Szpitala Wojskowego i Belwederskiej na wieczorne tanc-zabiegi.
Jaka teraz była frekwencja w Wojskowym - rest. "Trzy Kroki" (w lutym było po 3, 4 pary)
oraz kto teraz gra w "Belwederskiej" (był zespół, męski, 2- osobowy/ klawisze+saks)
-
grzegorzlukow
- Bardzo Pomocny Kuracjusz

- Posty: 158
- Na forum od: 01 sie 2014 12:39
- Oddział NFZ: Lubelski
- Staż sanatoryjny: 5
Re: Rymanów Zdrój 02.06.2016
Te taneczne zabiegi podczas pobytu w sanatorium przynoszą niespodziewane i nieoczekiwane ...efekty.grzegorzlukow pisze:Wieczorkami wypad do Buska Zdroju (ok.20 km ) do Szpitala Wojskowego i Belwederskiej na wieczorne tanc-zabiegi.
Taniec ma moc uzdrawiającą i "stawiającą na nogi."
- Dzia_dek
- Przyjaciel forum

- Posty: 3613
- Na forum od: 26 cze 2013 07:55
- Podziękował: 52 razy
- Podziękowano: 91 razy
Re: Rymanów Zdrój 02.06.2016
A może, Słoneczko, nie wszyscy?Sloneczko pisze:To chyba wszyscy wiemy o tej mocy tańca
Jest nadal całe mnóstwo osób co ma dwie nogi
i jeśli chodzi o taniec to obie lewe.
