Morsowanie

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
forumowicz

Morsowanie

Post autor: forumowicz »

Nie widziałem nigdzie takiego tematu jak to ładnie się mówi stricte o morsowaniu . Mieszkam w niewielkiej mieścinie (4tys) i nieznam niestety nikogo żeby wspólnie wchodzić do wody.Samemu czasami ciężko i nudno ,wspólnie choć ze dwie trzy osoby zawsze raźniej gdzie jeden drugiego pogoni czy choćby przypomni ,że trzeba się udac na kąpiel :).Co prawda dopiero dobry rok jak się zmobilizowałem a czy i wy korzystacie z dobrodziejstwa zimnej wody ?.
Awatar użytkownika
medi
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8472
Na forum od: 22 lip 2011 15:26
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 6

Re: Morsowanie

Post autor: medi »

Mnie wystarczy samo patrzenie n morsy :?
Awatar użytkownika
malgorzatas
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 58950
Na forum od: 16 lis 2013 14:16
Oddział NFZ: Wielkopolski
Staż sanatoryjny: 6
Podziękował: 1 raz
Podziękowano: 2 razy

Re: Morsowanie

Post autor: malgorzatas »

milenista pisze:Nie widziałem nigdzie takiego tematu jak to ładnie się mówi stricte o morsowaniu . Mieszkam w niewielkiej mieścinie (4tys) i nieznam niestety nikogo żeby wspólnie wchodzić do wody.Samemu czasami ciężko i nudno ,wspólnie choć ze dwie trzy osoby zawsze raźniej gdzie jeden drugiego pogoni czy choćby przypomni ,że trzeba się udac na kąpiel :).Co prawda dopiero dobry rok jak się zmobilizowałem a czy i wy korzystacie z dobrodziejstwa zimnej wody ?.
Wspólny zainteresowania będziesz miał z jawą53 :kwiat: on tez od roku morsuje...i nie tylko...pozdrawiam :kwiat:
forumowicz

Re: Morsowanie

Post autor: forumowicz »

NO to czekam aż się odezwie lub na innych ,pozdrawiam i dziękuje
Awatar użytkownika
Mask
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 786
Na forum od: 04 mar 2013 10:40
Oddział NFZ: Mazowiecki

Re: Morsowanie

Post autor: Mask »

Do zimnej wody, brrry, tak bez niczego.... :?: :shock:
Znienawidziłem, chyba dlatego, że za dużo wymarzłem się w niej, siedząc pod wodą :evil:
Jedynie po saunie jestem w stanie przeżyć w zimnej wodzie :D
Natomiast do -130 st. w kriokomorze wchodzę z przyjemnością :D
jawa 53
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 5022
Na forum od: 24 gru 2013 07:17
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękowano: 2 razy

Re: Morsowanie

Post autor: jawa 53 »

Cześć bracie "morsie", troszeczkę za późno na ten temat. Większość klubów zakończyła sezon w ostatnią niedzielę.
Piszesz że jesteś z małego miasteczka, ja jestem z małej wioski i regularnie morsuję z klubem z powiatu.
A jak chcesz poczuć smak prawdziwej przygody to są duże zloty: Kołobrzeg, Mielno, Polańczyk gdzie morsuje się
w grupie tysiąca, dwóch tysięcy ludzi ogarniętych wspólną pasją.
Tak więc pozdrawiam i do zimy. :)
forumowicz

Re: Morsowanie

Post autor: forumowicz »

Wiem wiem kolego witam,zacząłem w sumie w sanatorium w Sopocie .Widziałem jak się to odbywa jeszcze opowiem co i jak to było :).Wiem ,że tzw sezon zakończony ale ja przyjąłem inną metodę (lubie łamać sterotypy )Za pkt honoru przyjąłem postanowienie "zaliczenia" całego roku i wchodzę na kąpiele każdego miesiąca bez wyjątku .Wiem wiem,że nie o to w morsowaniu chodzi ale tak to sobie wymyśliłem hehe.Już kilka dni temu wchodząc do wody nic z morsowania nie było ,skóra nawet nie doznała zdziwienia :D ,natomiast będąc w wodzie pierwszy raz nad jeziorem ktoś nadjechał rowerem i był zdziwiony co ja wyprawiam haha.No tak to czekamy na kolejne ochłodzenie- byle do zimy :)
Awatar użytkownika
Mask
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 786
Na forum od: 04 mar 2013 10:40
Oddział NFZ: Mazowiecki

Re: Morsowanie

Post autor: Mask »

Ostatnia przygoda z "morsowaniem".
Dwa dni temu spływaliśmy kajakami rzeką Rządzą z Radzymina do zalewu.
Tego dnia za ciepło nie było :evil: Napotkaliśmy kilka przeszkód - drzew położonych przez bobry i trzeba było przeciągać kajaki po drzewach lub po brzegu.
Wsiadanie i wysiadanie z kajaka jest krytycznym momentem i kolega przy pokonywaniu sporego pnia, zaliczył pełne zanurzenie :twisted:
Nowicjusz na spływie o tej porze roku, nie miał zapasowych ciuchów i reszta ekipy ratowała go swoimi rezerwami. Jakoś przeżył te "morsowanie".
Ja też miałem krytyczny moment :o Nie wiem dlaczego i jak to się stało, że w pewnym momencie kajak chciał zaliczyć wywrotkę :?: :shock:
Już nabieraliśmy lewą burtą wodę, włożyłem całą rękę do wody, oparłem o dno, kolega zbalansował ciałem i udało nam się uniknąć pełnego zanurzenia :o :D
Mokry rękaw polara to pikuś przy tym co mogło nas spotkać :evil:
Więcej przygód nie było i po 17km płynięcia wyszliśmy obolali na brzeg :D Ramiona jeszcze mnie bolą :evil:
Awatar użytkownika
Felice
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 21263
Na forum od: 09 sty 2011 10:42
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 33 razy
Podziękowano: 109 razy

Re: Morsowanie

Post autor: Felice »

Mask,ale spływ przepiękną Rządzą to sama przyjemność.Oby jak najmniej takich przygód było.
ODPOWIEDZ