Dobry żart jest tynfa wart

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Awatar użytkownika
danusia57
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 2305
Na forum od: 10 mar 2012 13:10
Oddział NFZ: Lubelski
Staż sanatoryjny: 8

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: danusia57 »

Szpital, nocna zmiana, lekarz z pielęgniarką uprawiają seks.
Znużona pielęgniarka pyta lekarza.
- Panie doktorze pan jest chirurgiem czy anestezjologiem?
- Chirurgiem odpowiada lekarz!
- To rżnij pan a nie usypiaj!


Na policje dzwoni blondynka .
Panie wladzo okradli mi samochód
-Co ukradli
Tablice rozdzielczą ,kierownicę ,wajchę zmiany biegów
Gdzie mamy przyjechać
Gałczyńskiego 30
Za pięć minut blondynka znowu dzwoni,już nie przjeżdżajcie
czemu
Usiadłam z tyłu

Chodnikiem biegnie przerażona kobieta, a za nią groźnie sapiąc wielki mężczyzna. W końcu ona nie ma już sił. Staje, odwraca się do niego i krzyczy:
- Poddaje się, niech mnie pan gwałci, tylko nie zabija!
- Gwałć się pani sama, ja się śpieszę na pociąg

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Awatar użytkownika
jacky6
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7268
Na forum od: 05 mar 2014 14:39
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękował: 34 razy
Podziękowano: 36 razy

Dobry żart jest tynfa wart, czyli czasami warto się powtórzy

Post autor: jacky6 »

Małżeństwo świętuje piątą rocznicę ślubu.
- Muszę ci, kochanie, coś wyznać - mówi mąż - jestem daltonistą.
- I ja chciałabym coś wyznać -mówi żona- nie jestem z Rzeszowa, Jestem z Mozambiku.

:mrgreen: :ugeek:
Awatar użytkownika
malgorzatas
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 58948
Na forum od: 16 lis 2013 14:16
Oddział NFZ: Wielkopolski
Staż sanatoryjny: 6
Podziękował: 1 raz
Podziękowano: 2 razy

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: malgorzatas »

Awatar użytkownika
MaKa1
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 4157
Na forum od: 12 mar 2013 20:06
Oddział NFZ: Opolski

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: MaKa1 »

Rozmawiają dwie blondynki:
- Wyobraź sobie,byłam pierwszy raz na grzybach i od razu znalazłam pełen kosz borowików.
- Jak to :?:
-No zwyczajnie ,stał sobie na polanie. :lol:
nowy74
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 493
Na forum od: 17 kwie 2013 16:11
Oddział NFZ: Świętokrzyski
Staż sanatoryjny: 1

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: nowy74 »

Obrazek
nowy74
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 493
Na forum od: 17 kwie 2013 16:11
Oddział NFZ: Świętokrzyski
Staż sanatoryjny: 1

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: nowy74 »

Awatar użytkownika
MaKa1
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 4157
Na forum od: 12 mar 2013 20:06
Oddział NFZ: Opolski

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: MaKa1 »

Synek pyta ojca:
- Tato ,a co to jest u mamy między nogami :?:
- Synku,to raj.
-A pomiędzy twoimi, tatusiu :?:
-To klucz do raju.
- Tato,to wymień zamek ,bo sąsiada klucz też pasuje. :lol:
nowy74
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 493
Na forum od: 17 kwie 2013 16:11
Oddział NFZ: Świętokrzyski
Staż sanatoryjny: 1

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: nowy74 »

nowy74
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 493
Na forum od: 17 kwie 2013 16:11
Oddział NFZ: Świętokrzyski
Staż sanatoryjny: 1

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: nowy74 »

Awatar użytkownika
jacky6
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7268
Na forum od: 05 mar 2014 14:39
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękował: 34 razy
Podziękowano: 36 razy

Dobry żart jest tynfa wart, czyli czasami warto się powtórzy

Post autor: jacky6 »

Pewnego dnia młody podróżnik idąc przez sawannę zobaczył samotnego słonia, który patrzył na niego błagająco.
Ten podszedł bliżej a słoń popatrzył na niego jak na przyjaciela ten podszedł do słonia i zobaczył że słoń ma ranna łapę, opatrzył mu ją.
Słoń owinął podróżnika trąbą i uściskał.
Kiedy podróżnik odchodził od słonia zobaczył jak temu łezka spływa po policzku.
Podróżnik zadał sobie pytanie ...- Ciekawe czy jeszcze w życiu spotkam tego słonia???
Lata mijały podróżnik się ożenił i miał dzieci.
Pewnego dnia wybrał się z dziećmi do cyrku.
Kiedy na arenę wprowadzono słonia ten popatrzał błagalnie na podróżnika łezka spłynęła mu po policzku.
Facet był pewien że to ten sam słoń którego kiedyś spotkał.
Po przedstawieniu podszedł do klatki gdzie był słoń.
Ten popatrzał na niego jak stary przyjaciel.
Facet wszedł do klatki przytulił się do słonia ten go objął trąbą i zaczął dusić kiedy facet w końcu wykitował słoń rzucił zwłoki w kąt klatki.
TO NIE BYŁ TEN SAM SŁOŃ....
ODPOWIEDZ