Jestem zaskoczona zmianami jakie tutaj zaszły, oczywiście pozytywnie.
Ostatni pobyt wspominam dobrze i choć ten jescze się nie skończył
Pierwsze zaskoczenie to nowa pijalnia wód, w której wieczorami gra zespół i można się pobawić i zjeść puszne ciasto, wypić drinka.
W starej części pokoje po remoncie pachnące nowością, czyste, tym razem mam widok na tężnie.
Internet w pokoju więc nie muszę już korzystać z kawiarenki na dole.
Obsługa bardzo miła zwłaszcza na zabiegach, jedyny minus że trzeba naprawdę pilnować czasu zabiegów bo wszystko w komputerach
Baza zabiegowa nowoczesna polecam basen.
Dla przyjeżdżających z dofinasowania polecam wcześniejszy przyjazd np. w niedzielę (opłata za nocleg 50zł) można załatwić lepszy pokój.
Rano (najlepiej o 7.00) szybko rejestracja wizyta u lekarza i odebranie karty z zabiegami (kto pierwszy ten ma lepsze godziny zabiegów) ważne teraz jak można będzie wyjść na spacer.
Jedzenie dobre, chociaż trochę osób narzeka, są 2 tury posiłkowe.
Organizowane są wycieczki Licheń, Toruń, Gniezno oraz spotkania i jak to w sanatoriach naciągacze od pościeli i innych garnków
Jeszcze 2 tygodnie zobaczymy co się wydarzy.
Ola

