Dobry żart jest tynfa wart
-
forumowicz
Re: Dobry żart jest tynfa wart
-
forumowicz
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Założyli się kto pierwszy wypije beczkę bimbru, pocałuje rękę niedźwiedzicy i przeleci eskimoskę.
Pierwszy Niemiec "Łyk" wpadł do jaskini, usłyszał ryk niedźwiedzicy i uciekł.
Drugi Rusek "Łyk Łyk" wpadł do jaskini, usłyszał ryk niedźwiedzicy i uciekł.
Trzeci Polak "Łyk Łyk Łyk" wpadł do jaskini (*łup łup łup*) wychodzi
i się pyta gdzie ta eskimoska, którą miałem w rękę pocałować?
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Re: Dobry żart jest tynfa wart
On dumny i zadowolony z siebie..., pyta.
-Kochanieee, chciałbym Cię o coś spytać..., odpowiesz?
-Spróbuję skarbie.
-Ja mam takie małe doświadczenie i tak mnie męczy..., ilu miałaś partnerów przede mną?
- No wiesz skarbie...jak możesz...
-Już rok jesteśmy razem, no powiedz kochanie, ilu?
-No dobrze skarbie, miałam trzech.
Uff, nie jest tak źle - pomyślał sobie i dumnie wyciągnął się w łóżku.
-Aaa..., sorry, ośmiu, zapomniałam o takiej jednej imprezie w akademiku.
-
forumowicz
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- medi
- Przyjaciel forum

- Posty: 8472
- Na forum od: 22 lip 2011 15:26
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 6
Re: Dobry żart jest tynfa wart
— No i jak ona tam się czuje?
— Tak szczerze mówiąc, to ona chyba zwariowała. Nosi podwiązki na szyi!
- medi
- Przyjaciel forum

- Posty: 8472
- Na forum od: 22 lip 2011 15:26
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 6
Re: Dobry żart jest tynfa wart
— Co znaczy to czerwone światełko po prawej stronie? — pyta się Najwyższy Piotra.
— To jakiś mąż zdradza swoją żonę.
— A to czerwone światełko po lewej?
— To jakaś żona zdradza swego męża.
— A co znaczy ta czerwona łuna nad tym miastem?.
— A, to Ciechocinek...
- medi
- Przyjaciel forum

- Posty: 8472
- Na forum od: 22 lip 2011 15:26
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 6
Re: Dobry żart jest tynfa wart
— Wracamy do ośrodka — decyduje pani—w końcu to ja jestem na wczasach, a nie ty.
- medi
- Przyjaciel forum

- Posty: 8472
- Na forum od: 22 lip 2011 15:26
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 6
Re: Dobry żart jest tynfa wart
„Ciekawe, co mój kochany mąż kupi mi na ten jubileusz? — myśli żona. Może złotą kolię?"
„Cholera jasna — myśli mąż — gdybym ją wtedy zatłukł, jak sobie planowałem, to jutro wychodziłbym z więzienia".
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Wśród pasażerów zapanowała przerażająca cisza.
Po dłuższej chwili z głośników usłyszeli:
-Ponownie mówi do Państwa kpt. Borowczyk, przepraszam bardzo, za zaistniałą sytuację, ale właśnie przed chwilą, drugi pilot, wylał kawę na moje białe spodnie. Z pewnością nie chcieliby Państwo ich teraz oglądać, z przodu nie wyglądają najlepiej.
Na to odzywa się jeden z pasażerów:
- Z pewnością nie gorzej, jak teraz moje z tyłu.


