Dobry żart jest tynfa wart
- gorkaa
- Przyjaciel forum

- Posty: 3444
- Na forum od: 23 lip 2010 10:57
- Oddział NFZ: Podkarpacki
- Staż sanatoryjny: 5
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Szatniarz pyta:
- Na jeden numerek?
- Nie, na kawę. - odpowiada facet.
------------------------------------------
- Byłaś u szefa na dywaniku?
- Tak, a skąd wiesz?
- Wzorek Ci się odcisnął na plecach
- biedroneczka
- Przyjaciel forum

- Posty: 4424
- Na forum od: 03 sty 2012 09:40
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 8
- Sloneczko
- Przyjaciel forum

- Posty: 25183
- Na forum od: 23 kwie 2013 17:54
- Oddział NFZ: Świętokrzyski
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 30 razy
- Podziękowano: 34 razy
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- Myślisz, że ja tu na pół roku przyjechałam?
-
forumowicz
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Rano żona żąda wyjaśnień.
- Koło sanatorium było gospodarstwo rolne, a tam w zagrodzie stała piękna klacz o tym imieniu.
Chodziłem ją karmić chlebem.
Pewnie mi się przyśniła - tłumaczy się mąż.
Minęło kilka dni, mąż wraca z pracy i widzi, że na stole leży list w rozerwanej kopercie.
- Od kogo? - pyta się mąż żony.
- Ta klacz do ciebie napisała.
-
MUCZEK62
- Super Kuracjusz

- Posty: 286
- Na forum od: 02 sty 2013 13:02
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 10
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Para z Marsa spóźnia się na odlot z wycieczki na Ziemię.
Zostają bez ''środków '' na życie,zbliża się noc
widzą w oddali małe światełko,podchodzą do chałupy i łubudubu we wrota.
Otwiera gospodarz i Marsjanie przedstawiają Swoją sytuację prosząc jednocześnie o nocleg.
Przy kolacji pada ze strony Marsjanina propozycja wymiany żon na noc.
Po konsultacji Zośka z Jędrkiem przystali na propozycję i rozeszli się po sypialniach.
Zośka się rozłożyła i mówi naści,a MARSJANIN nic
-Zośka w śmięch
-Marsjanin,spoko i przekręca sobie uszy i wyskakuje długa cienka ''żmijka''
-Zośka Mu na To że jędrek ma grubszego a On Jej na To ,spokojnie i przekręca jeszcze raz uszy i wyskakuje wspaniały wielki ,jędrny spragniony Penis.
Rano przy śniadaniu Jędrek pyta Zośkę ,jak Ci z Tym Marsjaninem było
-Jędruś takiego seksu w życiu nie zaznałam , a u Ciebie jak było?
-Jędruś na to,nię wiem co Ta k..wa z Marsa chciała ale całą noc za uszy Mnie ciągła
- biedroneczka
- Przyjaciel forum

- Posty: 4424
- Na forum od: 03 sty 2012 09:40
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 8
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Ten zaspany otwiera. Na progu stoi nieznajomy i pyta:
- Ile trzeba zapłacić za odwiedziny chorego około 7 mil stąd?
- 15 dolarów.
- Świetnie, zatem jedziemy.
Lekarz ubiera się, bierze torbę, bierze samochód, jadą. Gdy dotarli na miejsce nieznajomy wyciąga 15 baksów.
- Proszę.
- A gdzie pacjent?
- Pacjent, sracjent... w tej dziurze nie idzie znaleźć taksówki w środku nocy.
-
forumowicz
Re: Dobry żart jest tynfa wart
W szkole:
- Hej, ty tam, pod oknem - kiedy był pierwszy rozbiór polski? Pyta nauczyciel.
- Nie wiem.
- A w którym roku była bitwa pod Grunwaldem?
- Nie pamiętam
- To co ty właściwie wiesz? Jak chcesz zdać maturę?
- Ale ja tu tylko kaloryfer naprawiam.
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Dzisiaj, żeby zobaczyć majtki, trzeba odsłonić pośladki.
- Selene
- W naszej pamięci

- Posty: 5125
- Na forum od: 16 maja 2010 11:51
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 12
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- Jasiu z czego składa się serce?
Na to Jasiu:
- z dwóch komór, dwóch przedsionków i nóżek
Na to zdziwiona pani:
- jak to z nóżek?
Jasiu tłumaczy:
- no w nocy słyszałem jak tata mówi: "serduszko rozłóż nóżki"
- Selene
- W naszej pamięci

- Posty: 5125
- Na forum od: 16 maja 2010 11:51
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 12
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Facetowi żona zaczęła mówić przez sen. Jakieś jęki i imię Rysiek...
Bez dwóch zdań doprawiała mu rogi i facet szybko doszedł do takiego samego wniosku. Aby to sprawdzić, pewnego dnia udał, że wychodzi do pracy i schował się w szafie. Patrzy, a tu żona idzie pod prysznic, układa sobie włosy, maluje się, perfumuje i w samej koszulce nocnej wraca do łóżka. W tym momencie otwierają się drzwi i wchodzi Rysiek...
Super przystojny, wysoki, śniada cera, czarne, bujne włosy - jednym słowem bóstwo.
Facet w szafie myśli: "Muszę przyznać, że ten Rysiek to ma klasę!".
Rysiek zdejmuje powoli koszulę i spodnie, a na nim stylowe ciuchy, najmodniejsze i najdroższe w tym sezonie.
Facet w szafie myśli: "szlag, ale ten Rysiek, to jednak jest [cenzura]!".
Rysiek kończy się rozbierać od pasa w górę, a tu na brzuchu mięśnie krateczka-kaloryfer, wysportowany, a klatka jak u gladiatora.
Facet w szafie myśli: "ten Rysiek, to ekstra gość!".
Rysiek zdejmuje super-trendy bokserki, a tu penis cudowny - pierwsza klasa.
Facet w szafie myśli: "O rzesz ty, Rysiek jest rewelacyjny"
W tym momencie żona zdejmuje koszulę nocną i pojawia się ciało z cellulitisem, obwisłe piersi, rozstępy...
Facet w szafie myśli: "Ja p.....ę! Ale wstyd przed Ryśkiem !!!".
