Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Sylaba - tak powinno być? chyba nie do końca wiesz co piszesz. Na szczęście niektóre sanatoria zaczynają rozumieć temat i przestają priorytetowo traktować rodziny. Oby więcej takich placówek.
Ale tak jak piszesz - wszystkim się nie dogodzi. Komu się nie podoba niech siedzi w domu. Z czasem i tak ceny wypoczynku sanatoryjnego będą zaporowe . Będą jeździli ci, których będzie na to stać.
Całymi rodzinami.
Gienia - to, że Tobie do głowy nie przyszło nie oznacza, że inni nie widzą problemu. Małżeństw jeździ coraz więcej. I nie chodzi mi o to aby dwie pary rozłączyć i przydzielić im dwa dwuosobowe pokoje czyli - jak piszesz dwie panie w jednym i dwóch panów w drugim bo to rzeczywiście byłoby bez sensu. Chodzi o to żeby również - tak jak pozostali kuracjusze - korzystali z wieloosobowych pokojów np. trzy panie w jednych i trzech panów w drugim. Gwarancja dwuosobowego pokoju dla małżeństwa to bzdura jakaś. A pozostali to co? ludzie gorszej kategorii? mają się tłoczyć w trójkach i czwórkach? Każdy ma dostęp do dwójki na równych prawach.
to miłe, że się ze mną zgadzasz. Bo ja należę do tych, którym się podoba -zazwyczaj dostaję taki pokój jaki chce. A małżeństwa, które nie mogą zrozumieć, że nie należy im się więcej niż innym... no cóż... vide powyższe moje posty!
"Jak na wczasy to prywatnie a nie za państwowe pieniądze."
i wtrącę małe sprostowanie, odbiegając lekko od tematu głównego.
Nie za "państwowe". Za nasze. Za Twoje, moje i wszystkich nas, którzy przez lata pracy napełniali (i napełniają) tę wspólną szkatułę. Państwo nie ma swoich pieniędzy, próbuje tylko bardziej lub mniej nieudolnie dzielić to, co nam odbierze w formie najróżniejszych tzw. danin publicznych. A że przy okazji niezły kawał tego tortu odkrawa dla siebie cały aparat dystrybucyjny - no cóż, póki mamy taki system, tak musi być.
To tak na marginesie...
ka_jak_kazimierz pisze:Casandra - pozwól, że zacytuję:
"Jak na wczasy to prywatnie a nie za państwowe pieniądze."
i wtrącę małe sprostowanie, odbiegając lekko od tematu głównego.
Nie za "państwowe". Za nasze. Za Twoje, moje i wszystkich nas, którzy przez lata pracy napełniali (i napełniają) tę wspólną szkatułę. Państwo nie ma swoich pieniędzy, próbuje tylko bardziej lub mniej nieudolnie dzielić to, co nam odbierze w formie najróżniejszych tzw. danin publicznych. A że przy okazji niezły kawał tego tortu odkrawa dla siebie cały aparat dystrybucyjny - no cóż, póki mamy taki system, tak musi być.
To tak na marginesie...
no i co w związku z tym?
odnosząc Twoją wypowiedź do tematu głównego - czy dlatego że napełniałeś wspólną szkatułę to chcesz preferencji w przydzielaniu pokoi sanatoryjnych? A inni, którzy tę szkatułę napełniali to do trójek i czwórek?
wszyscy płacąc daniny ponieśliśmy wielokrotny koszt pobytu w sanatorium i dlatego nadal się będę upierać ze kryteria przydziału powinny być dla wszystkich równe.
No chyba, że chcesz wprowadzić zasadę "każdemu od zasług" i każdy będzie jeździł do sanatorium z zaświadczeniem o wysokości odprowadzonych składek na ubezpieczenie zdrowotne z całego okresu zatrudnienia, bo jak na pewno wiesz, jeżdżą ludzie w różnym wieku i z różnym dorobkiem zawodowym. Też zawodowi bezrobotni - co dla mnie też jest tematem bardzo dyskusyjnym.
Polecam dokładnie przeczytać:
Ustawe z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r. Nr 164, poz. 1027, z późn. zm.),
ustawa z dnia 28 lipca 2005 r. o lecznictwie uzdrowiskowym, uzdrowiskach i obszarach ochrony uzdrowiskowej oraz gminach uzdrowiskowych (Dz.U. 2005 nr 167 poz. 1399),
rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 7 lipca 2011 r. w sprawie kierowania na leczenie uzdrowiskowe albo rehabilitację uzdrowiskową (Dz.U.11.142.835),
wyrok WSA w Bydgoszczy z dnia 28 kwietnia 2010 roku (sygnatura akt II SAB/Bd 13/10).
"czy dlatego że napełniałeś wspólną szkatułę to chcesz preferencji w przydzielaniu pokoi sanatoryjnych? A inni, którzy tę szkatułę napełniali to do trójek i czwórek?"
Tak napisałem?
Właśnie dlatego - Casandro - zaznaczyłem, że chcę tylko odnieść się do Twojego określenia "za państwowe".
A o tych zaświadczeniach też chyba nie wspominałem...
W temacie głównym powiem tak - póki są takie a nie inne zasady, będę z nich korzystał. Jak się zmienią - dostosuję się. Tak jak wszyscy nie mam wpływu na termin, nie mam wpływu na miejsce. Kwestia wspólnego zakwaterowania to też sprawa otwarta, bo jak wiemy niektóre Sanatoria nie trzymają się tego kurczowo. A więc - żadnych "gwarancji" na starcie też nie mam.
Jak dla mnie temat zamknięty, i tak każda strona pozostanie przy swoim zdaniu
romanyaris pisze:Polecam dokładnie przeczytać:
Ustawe z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r. Nr 164, poz. 1027, z późn. zm.),
ustawa z dnia 28 lipca 2005 r. o lecznictwie uzdrowiskowym, uzdrowiskach i obszarach ochrony uzdrowiskowej oraz gminach uzdrowiskowych (Dz.U. 2005 nr 167 poz. 1399),
rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 7 lipca 2011 r. w sprawie kierowania na leczenie uzdrowiskowe albo rehabilitację uzdrowiskową (Dz.U.11.142.835),
wyrok WSA w Bydgoszczy z dnia 28 kwietnia 2010 roku (sygnatura akt II SAB/Bd 13/10).
a o co Ci dokładni chodzi? bo jakoś nie widzę związku z tematem. Zwłaszcza cytowanego orzeczenia WSA.
Casandra ....zgadzam się z Tobą. Wszyscy mamy prawo do dwójek nie tylko małżeństwa którym się wydaje ,że im się należą dwójki. Byłam w tym roku w sanatorium i dostałam jedynkę bo sanatorium posiadało dużo jedynek. Dwójki oczywiście dla uprzywilejowanych małżeństw. Panie z mojego stolika na stołówce mieszkały w czwórkach i nie były z tego powodu zadowolone. Trzy tygodnie w ciasnym pokoju i jedna łazienka . Nie ma naprawdę czego zazdrościć. Pozdrawiam...