Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
peonia56 pisze:A dlaczego nie z mężem, w obecnych czasach ludzie (małżonkowie ) mijają się w drzwiach praca i obowiązki ,bardzo często nie mają czasu pobyć ze sobą. Pozostają weekendy, urlop czy wyjazd do sanatorium- czy to tak wiele. Kibicuję małżeństwom w sanatorium, niech sobie nie żałują i uprawiają sex, bawią się i wypoczywają.
Pomoc psychologa ,cóż w tym złego W sanatorium z ZUS-u zaaplikowali nam 8 spotkań po seansach byliśmy odprężeni i wyspani Pozdrawiam
A dlatego chociażby ,ze psycholodzy ,lekarze tez radzą odpoczywać od siebie nawzajem.
12 miesięcy ciaglego przebywania za sobą to katastrofa ,a jeśli jeszcze są problemy np zdrowotne jednego z partnerów to tym bardziej trzeba odpocząć wyjeżdżając, cóż czasy się zmieniły i rozwiązania stereotypowe( często ) nijak się mają do otaczającej nas rzeczywistości.
Pozdrawiam.
Ło matko, ło córko ale sobie poczytałam Mam propozycję aby sanatoria zrobiły pokoje wieloosobowe typu schronisko ....Panie po prawej stronie na pietrowych wyrkach a Panowie po lewej.Jak sie jakiemuś małżonkowi zachce to podrepta do zbiorówki i.....daj boż się pomyli Ludzie jak już NFZ przyznał wspólny wyjazd to co potem to rozdzielać Ja nie mam tego problemu bo moja gorsza połowa za trylion złotych nie wyruszy w taki reżim a na dodatek w co by zapakował swoją kanapę a i piesełów nie zostawi a i szpital bez sprzętu się rozleci .Właściwie to ja bez skrupułów mogę zacząć jeżdzić bo on płaci składki.Dali wspólny wyjazd niech się męczą lup radują.Co komu do domu jak chałupa nie jego Matki z córką też nie rozdzielą i co dziwi nas to
Felice pisze:Często najmądrzejszą odpowiedzią jest milczenie.
-Lew Tołstoj
no tak, zwłaszcza jak się nie ma argumentów. W jednym z wątków pochwaliłaś się, ze masz zaświadczenie, w którym nawet nie napisano że musisz być w pokoju jednoosobowym tylko że musisz w pokoju być SAMA. To na wypadek gdyby sanatorium nie dysponowało jedynkami.
Z takimi papierami ŁATWO BYĆ TOLERANCYJNYM dla roszczeniowych par. Próbowałaś wczuć się w sytuację osób poupychanych w pokojach wieloosobowych?
Żeby uprzedzić kontrę - tak, ja też mieszkam w jedynkach. Ale nie załatwiłam sobie papierów, po prostu mam szczęście. zawsze jadę w ciemno. I nie wykluczam, że po zakwaterowaniu tych z zaświadczeniami w jedynkach, małżeństw w dwójkach sama wyląduję w trójce.
Felice pisze:Miałam już nie odpowiadać,ale nie pozwolę na takie zarzuty w stosunku do siebie.
Ale nie załatwiłam sobie papierów
Zanim coś takiego napiszesz to może czasem użyj mózgu nie do kłótni tylko pomyśl,ze możesz oszczerstwem kogoś obrażać.
obraża Cię, że nie załatwiłam sobie papierów? rzeczywiście jesteś jakaś dziwna. I zastanawiam czy Ty czasami mnie nie obraziłaś. Ale pewnie nie, skoro nie odróżniasz rzeczowej dyskusji od kłótni...
nie, nie jesteś w stanie mnie obrazić.
Nadal jednak podtrzymuję argument, że w sytuacji pokoju gwarantowanego zaświadczeniem łatwo być tolerancyjnym dla roszczeniowych rodzin.
Fakt emocje wzięły górę.Ja też czuję się urażona, wprawdzie byłam dwa razy w życiu na takich wyjazdach raz z NFZ-tu w TRÓJCE a raz z ZUS-u w JEDYNCE z papierami a płacę i ja i mój mąż przez całe życie składki.Byłam w trójce ale miałam szczęście do współspaczek .Myślę że jak bym trafiła na taką osobę o takich poglądach to była by klapa.Czasem warto być człowiekiem a nie osobą
Rzeczowa dyskusja? Cały czas atakujesz wszystkich,którzy nie podzielają twojego zdania.
Obrażasz sugestią,że ludzie z zaświadczeniami "załatwili" je sobie.Nie przyszło ci do głowy,że mogą rzeczywiście tego potrzebować?