powroty z sanatorium

Forum na którym możemy wyrazić swoją opinię na temat ośrodka, w którym byliśmy. Podziel się z innymi wrażeniami o sanatorium, szpitalu uzdrowiskowym. Zapytaj kuracjuszy jak było podczas ich turnusu. Jakie mieli warunki zakwaterowania i zabiegi rehabilitacyjne.
Awatar użytkownika
malgonia
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 936
Na forum od: 05 lut 2012 09:15
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 10
Podziękowano: 16 razy

powroty z sanatorium

Post autor: malgonia »

Szukałam takiego tematu, gdzie sie podzielić informacjami o pobycie w danej miejscowości. Byłam w Kołobrzegu w sanatorium Albax czyli Kielczanka.Co drugi dzień byłam w Arce, korzystałąm z basenu i strefy saunowej. Kołobrzeg jest drogim miastem nawet dużo droższym niz Kraków. Zapamietam to miasto jako pełne starszych ludzi spacerujących po plaży z torebkami pomalutku powolutku :lol: :lol: Jednak ja wole mniejsze miejscowości takie jak Ustka, tłumy ludzi to mam w moim Krakowie.Zastanawiam sie też czemu zachwycamy się Arką? jeżeli kuracjusz nie ma dostępu do basenu albo ma ale tylko przez czas zabiegowy.Strefa basenowa jest super, podobałą mi sie łączka słoneczna i jacuzzi solankowe.Pobyt sanatoryjny w listopadzie nad morzem uważam za udany, natomiast w lecie w życiu bym tam nie pojechała za te same pieniądze mam Majorke :lol: :lol:
Awatar użytkownika
andrzej1955
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 19503
Na forum od: 27 sty 2011 16:52
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 10
Podziękowano: 5 razy

Re: powroty z sanatorium

Post autor: andrzej1955 »

Witam,w kwestii której piszesz Małgosiu to jest duży temat...Miejscowości Uzdrowiskowe-gdzie poruszane są różne tematy związane z konkretnym kurortem,a szczegółowo to w tym którym piszemy...Oceń Sanatorium-na temat konkretnego Obiektu i wszystkiego co jest z nim związane,Pozdrawiam i Miłego Wieczoru Życzę :kwiat:
Awatar użytkownika
jacky6
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7269
Na forum od: 05 mar 2014 14:39
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękował: 34 razy
Podziękowano: 36 razy

powroty z sanatorium AD 2016 i później też...

Post autor: jacky6 »

Moim zdaniem Malgonia poruszyła temat przechodzący poza zasięg konkretnego sanatorium tudzież kurortu.
Zatem - kto i gdzie tudzież kiedy powinien być wysłany ?
Czy powinien mieć wpływ na dobór miejsca swojej kuracji.
Bo jak do tej pory to NFZ traktuje chęć doboru jako rezygnację a ZUS - szkoda pisać...
...
Czy i kiedy cokolwiek się zmieni ?
...
Wracając do kwestii samej - czekamy na dalsze detale oceny ...

:mrgreen: :ugeek:
sinobrody
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 330
Na forum od: 21 lut 2014 21:19
Staż sanatoryjny: 28

Re: powroty z sanatorium

Post autor: sinobrody »

Moim zdaniem nic się nie zmieni. Przynajmniej w kilku najbliższych pokoleniach.
Narzekamy na wiele urzędów w Polsce, a w tym przypadku na ZUS, na NFZ ,
a przecież ZUS, NFZ to ludzie i ci ludzie nie biorą się z Marsa czy innej planety
tylko z naszego społeczeństwa.
Mamy społeczeństwo jakie mamy to i mamy urzędników jakich mamy.
forumowicz

Re: powroty z sanatorium

Post autor: forumowicz »

malgonia pisze: Kołobrzeg jest drogim miastem nawet dużo droższym niz Kraków. Zapamietam to miasto jako pełne starszych ludzi spacerujących po plaży z torebkami pomalutku powolutku :lol: :lol: Jednak ja wole mniejsze miejscowości takie jak Ustka, tłumy ludzi to mam w moim Krakowie.Zastanawiam sie też czemu zachwycamy się Arką? jeżeli kuracjusz nie ma dostępu do basenu albo ma ale tylko przez czas zabiegowy.Strefa basenowa jest super, podobałą mi sie łączka słoneczna i jacuzzi solankowe.Pobyt sanatoryjny w listopadzie nad morzem uważam za udany, natomiast w lecie w życiu bym tam nie pojechała za te same pieniądze mam Majorke :lol: :lol:
w arce najlepiej wypoczywa się komercyjnie. Na fundusz trochę uboższa oferta, noclegowa tez. Może w takim okresie byłaś, bo w wiosenno-letnim to ja raczej młodych widzę. No i masz rację -niektóre osoby spacerują z torebkami po plaży , często w wypastowanych bucikach:lol: Myślę, że często to są osoby, które przyjechały tylko na weekend nad morze.Poza tym w Kołobrzegu szeregi starszych osób zasilają obcokrajowcy, zwłaszcza w mniej atrakcyjnych turystycznie miesiącach, pewnie stąd to wrażenie miasta starych ludzi. Kołobrzeg lubię i jestem tam przynajmniej raz w roku ale na pobyt sanatoryjny nfz-towski wole miejscowości z Polski południowej - mam wrażenie, że tam jest mniej tego folkloru sanatoryjnego! chodzi mi oczywiście o sposób ubierania i makijaże a nie o wiek, żeby ktoś mnie nie zrozumiał źle.
Ostatnio zmieniony 15 lis 2016 11:28 przez forumowicz, łącznie zmieniany 1 raz.
forumowicz

Re: powroty z sanatorium

Post autor: forumowicz »

a jakiego rodzaju zmian panowie życzylibyście sobie na odcinku skierowań do sanatoriów w świetle postu Małgosi?
sinobrody
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 330
Na forum od: 21 lut 2014 21:19
Staż sanatoryjny: 28

Re: powroty z sanatorium

Post autor: sinobrody »

Casandra pisze:a jakiego rodzaju zmian panowie życzylibyście sobie na odcinku skierowań do sanatoriów w świetle postu Małgosi?
Życzyć to sobie możemy tylko co to zmieni??? Nic, zero, null.
Oczywiste jest, że zdecydowana większość chciała by otrzymać skierowanie do atrakcyjnej miejscowości
do sanatorium o wysokim standardzie i najlepiej w okresie od późnej wiosny do wczesnej jesieni.
Gdyby tak się stało to pewnie bym musiał oczekiwać 5-6 lat na przydział a obecnie 24-27 miesięcy.
Mam sposób na otrzymanie skierowania w atrakcyjnym terminie i w zasadzie nie narzekam.
Raz się trafi lepsze sanatorium innym razem gorsze, ale ważne, że w ogóle mamy możliwość
korzystania z tych pobytów. Już pojawiają się informacje, ze należało by to zlikwidować bo to za dużo kosztuje.
Cieszmy się więc, że puki co możemy wyjeżdżać bo kto wie co będzie za rok, dwa??? :D
Pozdrawiam.
forumowicz

Re: powroty z sanatorium

Post autor: forumowicz »

za rok dwa to jeszcze nie, bo ja bym chciała pojechać jeszcze na podstawie tego skierowanie, które złożyłam :lol:
wiem, wiem, żartuję: zawsze ktoś będzie czekał i będzie chciał wyjechać.

sinobrody pisze :
Już pojawiają się informacje, ze należało by to zlikwidować bo to za dużo kosztuje.


Tak, sanatorium jest bardzo dużym obciążeniem dla budżetu NFZ, pojawia się pytanie o zasadność leczenia sanatoryjnego w świetle brakujących pieniędzy na leczenie innych schorzeń, które wymagają specjalistycznego leczenia. Nawet w świetle zaopatrzenia w sprzęt rehabilitacyjny. Bo prawda jest tak że - z wyjątkami na leczenie szpitalne we wczesnym stadium rehabilitacji - to do sanatoriów jeżdżą w miarę zdrowi ludzie, w znacznej części po bardzo szeroko pojęty wypoczynek. Rehabilitację, którą otrzymuje się w sanatorium w większości można otrzymać w miejscu zamieszkania. Ale sanatorium to zmiana klimatu, nowe znajomości, wycieczki, imprezy. Odskocznia od codziennego życia.Suuuper, tylko się pojawia pytanie o sens medyczny. Osoby, we wczesnych stadiach pourazowych ew. pooperacyjnych czekają na rehabilitację miesiącami bo pieniądze są rozdysponowywane na leczenie sanatoryjne. Te osoby to nie ci INNI to MY. Każdego z nas to dotyczy. I smutne jest to ze w wielu przypadkach kuracjusze podczas leczenia sanatoryjnego nie potrafią docenić i wykorzystać tego co zostało im dane. Te informacje wielokrotnie przejawiają się na forum w wypowiedziach samych kuracjuszy: alkohol , odhaczanie zabiegów. Pojawia się pytanie o medyczny sens wyjazdu.

Od razu zaznaczam - nie jest moim celem krytyka osób, które jeżdżą do sanatoriów. Nawet tych, które jeżdżą tylko dlatego że maja tanie wczasy - jako kuracjusz czy opiekun. Jest taka możliwość to ludzie jeżdżą, to oczywiste. Sama wyjeżdżam od niedawna i staram wykorzystać te wyjazdy zgodnie z moimi potrzebami. Ale sądzę, że należałoby zaostrzyć dyscyplinę. Tu pole do popisu dla samych sanatoriów.
I pytanie do ," starych" bywalców sanatoriów - Czy kiedyś, ileś tam lat temu była większa dyscyplina czy tak jak teraz? Czy tak mi się tylko wydaje?

Tak, cieszmy się z tego, że jeszcze możemy z tych wyjazdów korzystać i korzystajmy w rozsądny sposób.Doceniajmy to co mamy i zanim zaczniemy wymagać od innych _ZUS. KRUS , NFZ zacznijmy wymagać najpierw od siebie.

(zaraz pewnie się włączy Dzia_dek i napisze, że jestem zgorzkniałą kobietą, która chce zabrać ludziom resztki przyjemności. Nie, ja po prostu usiłuję przekonać, że z tych przyjemności należy korzystać racjonalnie, dopóki jest taka możliwość, czerpać z nich radość w sensowny sposób.)
AgaC
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 762
Na forum od: 04 mar 2016 22:18
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 8

Re: powroty z sanatorium

Post autor: AgaC »

Casandra pisze: Czy kiedyś, ileś tam lat temu była większa dyscyplina czy tak jak teraz? Czy tak mi się tylko wydaje?
Myślę,ze kiedyś do sanatoriów jeździli dziadkowie. Teraz z takiego typu leczenia korzysta mnóstwo młodych ludzi, więc to nie jest kwestia "dyscypliny" tylko różnych form spędzania czasu przez różne pokolenia.
forumowicz

Re: powroty z sanatorium

Post autor: forumowicz »

no nie wiem. Moja mama jak jechała kilka razy do sanatorium w latach 80-tych to miała 40 lat i 40+. Babcia? :D ;)

a jeżeli chodzi o formy spędzania czasu: trzeba zaraz odhaczać zabiegi i się upijać? o innych rozrywkach nie wspominam, bo to też forma relaksu, zresztą zaraz by się pojawił komentarz ze do obcych majtek zaglądam....
nie zaglądam i nie żałuje - każdy niech używa dopóki może..... dla zdrowotności....
ODPOWIEDZ