powroty z sanatorium

Forum na którym możemy wyrazić swoją opinię na temat ośrodka, w którym byliśmy. Podziel się z innymi wrażeniami o sanatorium, szpitalu uzdrowiskowym. Zapytaj kuracjuszy jak było podczas ich turnusu. Jakie mieli warunki zakwaterowania i zabiegi rehabilitacyjne.
AgaC
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 762
Na forum od: 04 mar 2016 22:18
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 8

Re: powroty z sanatorium

Post autor: AgaC »

Ja bym chciała,żeby sanatoria finansowane przez NFZ czy ZUS zachowywały standard taki, jak te prywatne. Wg mnie jest to jak najbardziej możliwe. I wcale nie chodzi mi tu o super wyposażenie pokoi czy homary na obiad ;) Wystarczy zwyczajne ludzkie traktowanie normalnych ludzi :)
AgaC
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 762
Na forum od: 04 mar 2016 22:18
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 8

Re: powroty z sanatorium

Post autor: AgaC »

No dobra- o jedzenie tez mi trochę chodzi ;) Ci co mnie znają wiedzą, że kocham jeść :)
forumowicz

Re: powroty z sanatorium

Post autor: forumowicz »

AgaC pisze:Pewnie.Ogólnie społeczeństwo ma spory problem alkoholowy. No ale to akurat widać nie tylko w sanatoriach.
Tyle,ze w sanatoriach akurat można spotkać sporo osób o niskim statusie społecznym. Dla części z nich alko jest jedyną znaną formą rozrywki.
ZUS -prewencja rentowa - pomijając kuracjuszy wypadkowych często jeżdżą tam osoby "zniszczone" ciężką, fizyczną pracą. Ja oczywiście nie chce uwłaczać osobom pracującym fizycznie bo sama znam wiele wartościowych osób pracujących fizycznie ale... kto jeździ ten wie!
Awatar użytkownika
Felice
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 21267
Na forum od: 09 sty 2011 10:42
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 33 razy
Podziękowano: 109 razy

Re: powroty z sanatorium

Post autor: Felice »

A czy za darmo to ja nie wiem gdy patrze na wysokość składek Zus, które odprowadzam :)
Wiesz,ze nie to miałam na myśli ;) :)
Chodzi mi o to,że nie wnoszą w związku z wyjazdem opłaty.
A składki całe życie odprowadzałam i tej możliwości nie miałam nawet przed przejściem na rentę :(
Ale za to były inne możliwości i inne czasy.Ja niczego nie żałuję i psem ogrodnika nie jestem. Najbardziej mnie wkurza jak ktoś stwierdza że za jego pieniądze jeżdżę,bo on pracuje,a ja nie .... :roll:
AgaC
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 762
Na forum od: 04 mar 2016 22:18
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 8

Re: powroty z sanatorium

Post autor: AgaC »

Felice :) Ja też się spotkałam z takimi tekstami :) Wiesz od kogo? Od bezrobotnych albo od osób żyjących latami z zasiłków Ośrodków Pomocy Społecznej. Także tego :)
I napisałam to w odpowiedzi post Casandry :)" No i ta darmocha. Jedziesz za darmo to niektórych boli.Więc starają się żeby za łatwo nie było".
Zgadzam się z nią- ludzie tak myślą, chociaz to przecież absolutnie za darmo nie jest :)
forumowicz

Re: powroty z sanatorium

Post autor: forumowicz »

AgaC pisze:Felice :) Ja też się spotkałam z takimi tekstami :) Wiesz od kogo? Od bezrobotnych albo od osób żyjących latami z zasiłków Ośrodków Pomocy Społecznej. Także tego :)
I napisałam to w odpowiedzi post Casandry :)" No i ta darmocha. Jedziesz za darmo to niektórych boli.Więc starają się żeby za łatwo nie było".
Zgadzam się z nią- ludzie tak myślą, chociaż to przecież absolutnie za darmo nie jest :)
pewnie że nie jest. Najlepiej o tym wiedzą osoby na własnym rozrachunku pracujące bo składki z własnej kieszeni muszą wyrwać, żywy pieniądz, żaden wirtualny.

Wiesz kto jeszcze tak często mówi? Poza zawodowymi bezrobotnymi i mopsiarzami, którzy nie mogą jechać bo ustawa nie przewiduje ich wyjazdów a chętnie by wyjechały?
tak mówią też te osoby, które by chętnie pojechały ale nie jadą bo nie mają odwagi.Więc wytaczają jakieś argumenty dziwne. I nie chodzi o to, że nie mogą jechać ale o to,że się po prostu boją - i ja już nie mówię że boją się pracodawcy bo w końcu na urlopie mogą jechać; boją się bo muszą z domu wyjechać, męża/żonę zostawić (chociaż rodzina by sobie doskonale poradziła i chętnie odpoczęła) No i boją się bo jadą między obcych ludzi.Sami!!!
Nikogo nie znają!! ja ostatnio nawet słyszałam - sama jedziesz i jeszcze pokój jednoosobowy chcesz mieć? przecież tam nikogo nie znasz! no, jak ja w sanatorium miałabym być skazana tylko na towarzystwo współspacza..... Mamy XXI wiek ale są takie osoby wśród nas. Boimy się swoich demonów więc krytykujemy tych którzy tych demonów nie mają.
Zresztą porozmawiaj nawet z personelem w sanatoriach -niektórzy naprawdę patrzą zazdrosnym okiem!a w końcu z racji wykonywanej pracy duża widzą. A niektórzy są całkiem fajni i tolerancyjni :lol: I tych jest na szczęście dużo więcej!
pozdrawiam wszystkich pracowników sanatoriów bo wiem, że u zaglądają!
Awatar użytkownika
malgonia
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 936
Na forum od: 05 lut 2012 09:15
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 10
Podziękowano: 16 razy

Re: powroty z sanatorium

Post autor: malgonia »

Mam porównanie sanatorium z ZUS i sanatorium z NFZ, w tym roku byłam w styczniu w Muszynie i teraz po 24 miesiącach oczekiwania w Kołobrzegu.Miałam szczeście mieć w obydwu pokój jednoosobowy i dobre zabiegi, a powiem nawet więcej ze teraz prosiłam o dietę bez miesa i wędlin.Bardzo sie panie nagimnastykowały żeby mi przygotować posiłki.Lubie ten klimat sanatoryjny,jest to przegląd społeczeństwa :D :D :roll: :roll: :roll:
forumowicz

Re: powroty z sanatorium

Post autor: forumowicz »

no i na korzyść jakiego funduszu to porównanie wypada? ZUS czy NFZ?
tak, masz rację to jest przegląd społeczeństwa ale żeby mieć jak najbardziej obiektywny obraz to trzeba tych dwóch źródeł jeździć. Bo jak jeździsz to pewnie wiesz, że jednak te sanatoria różnią się trochę - m.in rodzajem kuracjuszy. I tu nie chodzi bynajmniej o wiek.Przynajmniej tak mi się wydaje.
Ostatnio zmieniony 15 lis 2016 17:04 przez forumowicz, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
GIENIA
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 22287
Na forum od: 18 maja 2016 10:12
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 16
Podziękował: 274 razy
Podziękowano: 139 razy

Re: powroty z sanatorium

Post autor: GIENIA »

malgonia pisze: <......................Kołobrzeg jest drogim miastem nawet dużo droższym niz Kraków. Zapamietam to miasto jako pełne starszych ludzi spacerujących po plaży z torebkami pomalutku powolutku :lol: :lol: Jednak ja wole mniejsze miejscowości takie jak Ustka, tłumy ludzi to mam w moim Krakowie..Pobyt sanatoryjny w listopadzie nad morzem uważam za udany, natomiast w lecie w życiu bym tam nie pojechała za te same pieniądze mam Majorke :lol: :lol:
Mam dokładnie takie samo odczucie . Od siebie tylko dodam , że zdecydowanie bardziej od Kołobrzegu podoba mi sie Świnoujście .......
.. i jeszcze moje spostrzeżenie ...aby przejść przez jezdnię , oczywiście w miejscu dozwolonym , trzeba przepuścić jadące samochody . Przed przejściem dla pieszych zatrzymuja się samochody z obcymi rejestracjami , miejscowe - sporadycznie .

Pozdrawiam :D
forumowicz

Re: powroty z sanatorium

Post autor: forumowicz »

GIENIA pisze:
malgonia pisze: <........................
.. i jeszcze moje spostrzeżenie ...aby przejść przez jezdnię , oczywiście w miejscu dozwolonym , trzeba przepuścić jadące samochody . Przed przejściem dla pieszych zatrzymuja się samochody z obcymi rejestracjami , miejscowe - sporadycznie .

Pozdrawiam :D
ooo, tego nie zauważyłam. Bardzo nieładnie mieszkańcy Kołobrzegu, tacy niemili jesteście. A tak mi się u Was podobało!
A tak na poważnie - dziwne to jest, bo właśnie w miejscowościach kuracyjnych tubylcy przyzwyczajeni są do kuracjuszy i raczej się zatrzymują. Wiedzą, ze osoba w wieku słusznym lub niepełnosprawna tak szybko z jezdni nie zeskoczy i lepiej przepuścić zanim przypadkowo sama wejdzie pod koła.
ODPOWIEDZ