Prywatność - nie tylko w necie...

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Awatar użytkownika
jacky6
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7268
Na forum od: 05 mar 2014 14:39
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękował: 34 razy
Podziękowano: 36 razy

Prywatność - nie tylko w necie...

Post autor: jacky6 »

AgaC pisze: Oficjalna wypowiedź M. Kozuchowskiej :
(...)
Wynika z niej jasno , że fotoreporterów byli również podczas części nieoficjalnej. To nic dziwnego . Nie chcę zdjec- nie bywam. To jest cena popularności więc myślę, że odrobinę histeryzujesz;)
Chciał czy srał - zawsze pewien poziom kultury obowiązuje...
Fotoreporterzy powinni zakończyć swoją pracę - jeśli pozostali się na części prywatnej - to powinni zachować się z kulturą i prywatnością.
Są pewne granice, chyba, że ktoś uwielbia jako paparazzi przekraczanie pewnych granic aby zyskać na płytkiej popularności.
To zaś może owocować brakiem akredytacji na kolejnych uroczystościach - a jaki wtedy będzie płacz i zgrzytanie zębów - że kogoś tam dyskryminują ...
Zjawisko jest znane na zachodnich salonach od lat i tamże tam oceniane.
Nam przychodzi dopiero uczyć się ...
:mrgreen: :ugeek:
AgaC
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 762
Na forum od: 04 mar 2016 22:18
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 8

Re: Prywatność - nie tylko w necie...

Post autor: AgaC »

Nie wiem co Ci odpowiedzieć, Jacku.
Nie popieram robienia przez paparaków zdjęć z ukrycia- na urlopie, przez ogrodzenie w prywatnym ogrodzie, na ulicy. No ale to była uroczystość oficjalna. To ich praca i ich chleb.
I nie wiem jak odnieść się do kultury w tym tekście o wydalaniu.... :roll:
Awatar użytkownika
jacky6
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7268
Na forum od: 05 mar 2014 14:39
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękował: 34 razy
Podziękowano: 36 razy

Prywatność - nie tylko zza płota ale i w necie...

Post autor: jacky6 »

AgaC pisze: Nie popieram robienia przez paparaków zdjęć z ukrycia- na urlopie, przez ogrodzenie w prywatnym ogrodzie, na ulicy. No ale to była uroczystość oficjalna. To ich praca i ich chleb.
I nie wiem jak odnieść się do kultury w tym tekście o wydalaniu.... :roll:
Po raz kolejny podkreślam - uroczystości zostały zakończone.
Pozostała część prywatna.
Paparazzi powinni pójść do domu, jakimś cudem się zakotwiczyli. Nie opuścili miejsca pracy.
Wykonali fotki pozaregulaminowe poza czasem i miejscem na które zostali zaproszeni i otrzymali akredytację.
De facto zza płota.
Fotografie mieli wykonywać na rzecz swoich redakcji a nie na użytek własny - a tak właśnie się stało.
Bo owe fotki puścili w obieg - właśnie jako paparazzi a nie autoryzowani reporterzy swoich redakcji.
Czujesz to ?
PS. To tak jakby fotograf zaproszony na uroczystości ślubne włamał się do sypialni młodożeńców.
Bo ponoć został "zaproszonym".
:mrgreen: :ugeek:
AgaC
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 762
Na forum od: 04 mar 2016 22:18
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 8

Re: Prywatność - nie tylko w necie...

Post autor: AgaC »

Nie Jacku. Prywatne uroczystości są organizowane w prywatnych domach. Nie w Pałacu Prezydenckim, Sejmie, Urzędzie. Czujesz to?
forumowicz

Re: Prywatność - nie tylko w necie...

Post autor: forumowicz »

Chciał czy srał - zawsze pewien poziom kultury obowiązuje..
no właśnie, poziom kultury obowiązuje!
AgaC
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 762
Na forum od: 04 mar 2016 22:18
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 8

Re: Prywatność - nie tylko w necie...

Post autor: AgaC »

Odpowiem Ci jeszcze podając własny przykład. Bywam służbowo na różnych uroczystościach, po których organizowane są bankiety. Czy powinnam mieć pretensję do fotografa gdy uwieczni mnie wkladajacą kanapkę do ust? :) Gdy nie chcę mieć brzydkiego zdjęcia kontroluję się i uśmiecham popijając wodę. Takie życie;)
Gdy zwycięży lakomstwo muszę liczyć się z konsekwencjami;)
Awatar użytkownika
jacky6
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7268
Na forum od: 05 mar 2014 14:39
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękował: 34 razy
Podziękowano: 36 razy

Prywatność - nie tylko w necie...

Post autor: jacky6 »

AgaC pisze:Nie Jacku. Prywatne uroczystości są organizowane w prywatnych domach. Nie w Pałacu Prezydenckim, Sejmie, Urzędzie. Czujesz to?
Po zakończonych uroczystościach - poczynając od Kancelarii Prezydenta - zaczyna się część prywatna.
Czujesz to ?
:mrgreen: :ugeek:
Awatar użytkownika
jacky6
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7268
Na forum od: 05 mar 2014 14:39
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękował: 34 razy
Podziękowano: 36 razy

Prywatność - nie tylko w necie...

Post autor: jacky6 »

AgaC pisze: Bywam służbowo na różnych uroczystościach, po których organizowane są bankiety. Czy powinnam mieć pretensję do fotografa gdy uwieczni mnie wkladajacą kanapkę do ust? :) Gdy nie chcę mieć brzydkiego zdjęcia kontroluję się i uśmiecham popijając wodę. Takie życie;)
Trzeba odróżnić "firmowe" imprezy od uroczystości państwowych.
Tam są całkiem inne zasady.
Też do niedawna bywałem na firmowych imprezach ale to jest inna bajka...
...
PS - tam nie miewałem dylematu.
:mrgreen: :ugeek:
AgaC
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 762
Na forum od: 04 mar 2016 22:18
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 8

Re: Prywatność - nie tylko w necie...

Post autor: AgaC »

A skąd wiesz, że to nie są imprezy państwowe? ;)
Ech Jacku,
Mamy różne pojmowanie prywatności. Jeżeli p. Duda zaprosi p. Kożuchowską na działkę na grilla i tam papparazi zrobi jej zdjęcie to przyznam Ci rację. Teraz niestety nie mogę, bo zwyczajnie jej nie masz.
Awatar użytkownika
jacky6
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7268
Na forum od: 05 mar 2014 14:39
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękował: 34 razy
Podziękowano: 36 razy

Prywatność - nie tylko w necie...

Post autor: jacky6 »

Uroczystość / impreza - państwowa kończy się po ostatnim gwizdku.
Wtedy wszyscy oficjalnie akredytowani kończą swoją pracę.
I do chałupy mają jechać a nie bawić się w paparazzi.
Na część nieoficjalną zapraszani są wybrani.
Tak na chłopski rozum - po pogrzebie - na stypę idą zaproszeni a nie gawiedź ...
:mrgreen: :ugeek:
ODPOWIEDZ