Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
"Pewnego dnia młoda kobieta otrzymała 12 róż z bilecikiem, na którym napisano : '' OD OSOBY KTÓRA CIĘ KOCHA''.
Nie było jednak podpisu.
Kobieta nie była zamężna, jej myśl pobiegła więc do mężczyzn jej życia : do dawnych sympatii, do nowych znajomych.
''Może to matka i ojciec? Jakiś kolega z pracy?'' Zrobiła w myśli listę ewentualnych osób. Wreszcie zatelefonowała do swojej przyjaciółki, aby ta pomogła rozwiązać zagadkę.
Jedno zdanie przyjaciółki nagle podsunęło jej myśl...
- Powiedz, to ty przysłałaś mi te kwiaty? - Tak. - Dlaczego?
- Gdyż ostatnio, kiedy rozmawiałyśmy, byłaś w czarnym humorze.
Chciałam, byś spędziła jeden dzień,
myśląc o wszystkich osobach, które ciebie kochają.
Ty też pomyśl o osobach, które cię kochają!"
Tak jak kamień wrzucony do wody, tak każdy człowiek wytwarza w swoim życiu fale i kręgi na wodzie. Pamiętaj , że fale te mogą zakłócić spokój innych Istot. Pamiętaj, że odpowiedzialny jesteś za to, co wkładasz do swego kręgu i o tym, że twój krąg styka się z innymi.
Musisz żyć w taki sposób, aby pokój pochodzący z twego kręgu przenikał do innych, z całym swoim błogosławieństwem.
Kręgi pochodzące ze złości lub zawiści będą promieniować te uczucia na inne kręgi. Jesteś za to odpowiedzialny.
Cokolwiek się dzieje wewnątrz nas – rozchodzi się to na cały świat, przekazując bądź piękno bądź niepokój innym kręgom życia.
Każdy kogo znam, ma cień...
Ciemną chmurę strachu i wątpliwości, która podąża nawet za najlepszymi z nas.
Udajemy że ten cień jest nieobecny, wierząc, że jeżeli będziemy pracować ciężej to ten cień się zmęczy i sobie odpuści...
Ale żeby pozbyć się cienia trzeba po prostu zgasić światło...Przestać uciekać przed ciemnością... I zmierzyć się ze swoim strachem...
janusz63 pisze:Każdy kogo znam, ma cień...
Ciemną chmurę strachu i wątpliwości, która podąża nawet za najlepszymi z nas.
Udajemy że ten cień jest nieobecny, wierząc, że jeżeli będziemy pracować ciężej to ten cień się zmęczy i sobie odpuści...
Ale żeby pozbyć się cienia trzeba po prostu zgasić światło...Przestać uciekać przed ciemnością... I zmierzyć się ze swoim strachem...
Janusz ,zgoda każdy ma swój cień- dodałabym, że należy go oswoić . On też ma swoje zadanie w życiu , niejednokrotnie właśnie te cienie dają nam siłę w zwalczaniu przeciwności .
Nie każdy człowiek potrafi podjąć taką walkę ,zwłaszcza gdy w jego życiu te ciemne dni dominują i nawet po latach przytłaczają wspomnieniami dni najbardziej bolesnych .Dla każdego jednak gdzieś w oddali dyskretnie jarzy się promyk nadziei ,próbujemy do niego dotrzeć ,tylko czasem nie można znależć oparcia dla stóp i znowu przychodzi oddalenie .Pozostaje nie tracić nadziei i próbować znowu i jeszcze raz .Czy uda się to każdemu ,raczej nie ,czasem jeśli mamy możliwość pragniemy podać rękę ,tyle że ta druga osoba nie może jej dosięgnąć ,ogarnia nas rozpacz i bezsilność .Czy mamy na tyle siły aby powtarzać próbę ?
Janusz, jeśli nie ma się siły na walkę "z cieniami" to "giniemy ", a każda następna próba uwolnienia się z ich wpływów jest boleśniejsza, trudniejsza ..... ale próbować należy .
Jakże dobrze mieć i dostrzegać w drugim człowieku przyjaciela ........ mieć swego Anioła Stróża .
Tak Basiu ,dobrze jeśli jest ten Ktoś drugi ,kto wysłucha ,zrozumie ,ukoi.
Ale niestety pozostaną także ci ,którzy nie tylko że nie znajdą w sobie tej siły do walki ,to także nie będzie nikogo u ich boku .
I wtedy na pierwszy plan wysuwa się nasza bezsilność ,a z czasem pytanie -czy zrobiłem wszystko by pomóc ?
Poddawać się nie można i szczęśliwi ci którzy walczą ,nawet gdy po drodze przegrywają wszystkie swoje bitwy .