Samo życie i już...
- basiat
- Przyjaciel forum

- Posty: 11042
- Na forum od: 27 kwie 2014 17:00
- Oddział NFZ: Podlaski
- Staż sanatoryjny: 5
Re: Samo życie i już...
Moja najdroższa,
Jak sama widzisz, starzeję się.Już na wstępie proszę Cię o cierpliwość dla mnie.
Postaraj się mnie zrozumieć.Kiedy zacznę się powtarzać, proszę, nie przerywaj mi słowami:"Przecież mówiłaś to dopiero minutę temu" Wystarczy, że wysłuchasz do końca jeszcze raz, wiele czasu to nie zajmie. Przypomnij sobie, jak w dzieciństwie czytałam Ci wciąż te same bajki, dopóki nie zasnęłaś.
Jeśli zdarzy mi się nie dbać o higienę osobistą, nie złość się i zwróć mi uwagę.Pamiętasz, że jako mała dziewczynka nie za bardzo miałaś ochotę na codzienne prysznice , dając na to mnóstwo wymówek, a ja cierpliwie codziennie naganiałam Cię do łazienki.
W przypadku mojego zacofania w nowościach technologicznych, daj mi czas na naukę i nie patrz wtedy na mnie z politowaniem. Ja ze świętą cierpliwością uczyłam Cię , jak wykonywać codzienne czynności.Uczyłam Cię sznurować buty, czesać włosy, trzymać łyżkę , używać widelca......teraz jestem stara, więc proszę Cię uzbrój się w cierpliwość, a przede wszystkim postaraj się mnie zrozumieć.
Jeśli od czasu, do czasu stracę wątek rozmowy, nie bądź niemiła i zła. Mimo tego, co może się ze mną dziać, ja i tak zawsze będę Cię kochać i najważniejsze będzie wtedy to, że spędzam z Tobą czas. I kiedy moje stare, zmęczone nogi nie pozwolą nadążać za Tobą podczas spacerów, proszę podaj mi rękę.W ten sam sposób pomagałam Tobie, kiedy stawiałaś pierwsze kroki.
W końcu dopadnie mnie starość i ułomność- nie czuj wtedy smutku, po prostu bądź przy mnie i bądź wyrozumiała. Każdego dnia jestem wdzięczna i dziękuję Bogu za dar czasu, który mogłyśmy wspólnie spędzać. Z wielkim uśmiechem i ogromną radością chcę Ci powiedzieć:KOCHAM CIĘ MOJA KOCHANA CÓRKO.
- jacky6
- Przyjaciel forum

- Posty: 7268
- Na forum od: 05 mar 2014 14:39
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 8
- Podziękował: 34 razy
- Podziękowano: 36 razy
Samo życie i już... a potem ?
Przeżyłem to dwakroć.basiat pisze:List Matki do Córki......
Moja najdroższa,
Jak sama widzisz, starzeję się.Już na wstępie proszę Cię o cierpliwość dla mnie.
Opiekując się swoją Mamą - już w prywatnym hospicjum opłacając opiekę.
Zabezpieczając działanie żony w opiece domowej nad teściową.
...
Cienko widzę przyszłość ...
...
Generalnie jestem sam & wife zabezpieczony.
Ale niewielu/niewiele może mieć taką pewność ...
-
mary jo
- Super Kuracjusz

- Posty: 2409
- Na forum od: 13 mar 2015 22:05
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 1
Re: Samo życie i już...
Moja Mama odeszła 29 grudnia.Ostatnie miesiące spędziłam z Nią.To był czas bezcenny,niezapomniany.
Zajmowałam się Mamą właśnie tak jak dzieckiem.
Do końca martwiła się,że się przemęczam,przepraszała mnie,że wymaga tyle opieki i starania.
Każde Mamy "przepraszam" było dla mnie jak cios.Ale taka właśnie była;to Ona zawsze pomagała i wspierała
Basiu,dziękuję
