Słychać,słychać,łopatę trzeba było uruchomić,bo usypało taką zaspę na samym wjeździe do garażu
Teraz kawka z Wami

a za chwile nastawiam na obiad , dostałam królika sprawionego, takiego swojskiego będzie żur,a potem w śmietance z cebulką się poddusi

ziemniaczki do tego i buraczki zasmażane.
Cześć Basiu

ten potrójny

to chyba nawala internet przez ten wiatr,u mnie też
