Dzień dobry
Nutka od wczoraj doznawała przyjemności w arabskich mocach
Tak mnie pewien szejk zamotał,że musiałam dotrwać do końca
Spodobał mi się ten dotyk orientu i na to konto,dzisiaj zrobiłam na obiad "koguta" muśniętego ucztą maharadży
A teraz wypadałoby odstawić płomienny taniec i czekać na pikantne szczegóły.
I tu się nie ma co Margociu śmiać,bo wszystkie te delicje są w sprzedaży w Biedronce
Cześć Gosiu
Jeszcze nie wyjechałam ,ale już wszystko zaplanowane
Czekam tylko,aż "węgierska moc"potwierdzi chęć wycieczki
