Właśnie dlatego odpuściłam sobie kapitalne sprzątanie przed wyjazdem, bo po przyjeżdzie mnie to czeka, dla tego wolała bym wracać do domu w sobotę 18go marca.
Muszę mieć więcej wiary w moich Panów
Na początku panikowałam, bo niby jak moje biedne chłopaki sobie poradzą, ale przecież też muszą być samodzielni, a ja nie mogę brać wszystkiego na siebie, bo mnie "zajeżdżą jak konia na westernie".
A mieszkanie się postprząta i będzie ok


