Samo życie i już...
- Dzia_dek
- Przyjaciel forum

- Posty: 3614
- Na forum od: 26 cze 2013 07:55
- Podziękował: 55 razy
- Podziękowano: 93 razy
Re: Samo życie i już...
Latem to już widno. Za piętnaście trzecia jestem ogolony, bo golę się wieczorem.
Śniadanie jadam na kolacje. Tylko wstaję i wychodzę.
- No, ubierasz się pan.
- W płaszcz - jak pada. Opłaca mi się rozbierać po śniadaniu?
- Fakt!
- Do PKS mam pięć kilometry. O czwartej za piętnaście jest PKS.
- I zdążasz pan?
- Nie, ale i tak mam dobrze, bo jest przepełniony i nie zatrzymuje się. Przystanek idę
do mleczarni. To jest godzinka. Potem szybko wiozą mnie do Szymanowa. Mleko, widzi
pan, ma najszybszy transport, inaczej się zsiada. W Szymanowie zsiadam, znoszę bańki
i łapię EKD. Na Ochocie w elektryczny do stadionu, a potem to już mam z górki, bo tak
... w 119, przesiadka w 13, przesiadka w 345 i już jestem w domu, to znaczy w robocie.
I jest za piętnaście siódma! To jeszcze mam kwadrans. To sobie obiad jem w bufecie, to
po fajrancie już nie muszę zostawać, żeby jeść, tylko prosto do domu. I góra 22;50 jestem
z powrotem. Golę się. Jem śniadanie i idę spać.
[samo życie]
- jacky6
- Przyjaciel forum

- Posty: 7268
- Na forum od: 05 mar 2014 14:39
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 8
- Podziękował: 34 razy
- Podziękowano: 36 razy
