Niemiecki kuracjusz w polskich sanatoriach

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Awatar użytkownika
gorkaa
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 3444
Na forum od: 23 lip 2010 10:57
Oddział NFZ: Podkarpacki
Staż sanatoryjny: 5

Niemiecki kuracjusz w polskich sanatoriach

Post autor: gorkaa »

Czy spotkaliście się z niemieckimi kuracjuszami w czasie pobytu w sanatoriach, jakie macie zdanie na temat ich kuracji?
Awatar użytkownika
Felice
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 21265
Na forum od: 09 sty 2011 10:42
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 33 razy
Podziękowano: 109 razy

Re: Niemiecki kuracjusz w polskich sanatoriach

Post autor: Felice »

No generalnie nie zastanawiałam się nad tym i nie wiem czy mam na ich temat zdanie.
Mam zdanie na temat obsługi polskich pracowników w stosunku do nas w sanatoriach gdzie bywają Niemcy.Najgorzej w tej kwestii kojarzy mi się Kołobrzeg,mniej Świnoujście,a najlepiej Polanica Wielka Pieniawa gdzie sąsiadów zachodnich jest dużo,ale personel jest tak samo miły i uprzejmy dla wszystkich kuracjuszy.
Awatar użytkownika
smuga
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 991
Na forum od: 25 sty 2017 21:57
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękowano: 1 raz

Re: Niemiecki kuracjusz w polskich sanatoriach

Post autor: smuga »

W towarzystwie ( rodowitych ) niemieckich kuracjuszy przebywałam w Świeradowie Zdroju . Obłożenie obiektu w połowie składało się z naszych sąsiadów . Wiek kuracjuszy niemieckich to osoby 60+ . Na pewno bardziej cierpliwi niż Polacy , to tak z obserwacji oczekiwania na zabiegi . Bardziej uśmiechnięci i zadowoleni z zabiegów jak i z posiłków . W czasie wieczorków bardzo rozśpiewani i weseli , mili . Przykre ale na tym pobycie nie mogę powiedzieć tego samego o rodakach :? Wszyscy w tym obiekcie byliśmy na tych samych zasadach czyli pełnopłatni ale żadnych różnic w podejściu personelu , nawet wydawało mi się że z Polakami bardziej się ;) cackali ( tak troszkę roszczeniowi co niektórzy byli :oops: )
Awatar użytkownika
darek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8369
Na forum od: 16 lut 2012 20:21
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 88 razy

Re: Niemiecki kuracjusz w polskich sanatoriach

Post autor: darek »

gorkaa pisze:Czy spotkaliście się z niemieckimi kuracjuszami w czasie pobytu w sanatoriach, jakie macie zdanie na temat ich kuracji?
.....Zastanawiam się co Autorka miała na ..myśli ?

Tak Droga ..Gorko

Każdorazowo gdy jestem w sanatorium - sory szpitalu to mam do czynienia z Tymi za zachodniej granicy.
Sa rózne opinie jacy to ..Niemcy czy z ddr ,czy ze starego rejchu
Rodowici a jest ich bardzo mało czy emigranci z lat 80-tych czy lat wcześniejszych z ..Polski

Od 2-3 lat stajemy sie dla nich za drodzy.
Powszechny jest widok 1 mineralki i dwóch szklanek , podobnie jak i smażalnie nie są juz tak przez nich okupywany w smazalniach to My ..Polacy wiedziemy prym.

Ale niestety Standard dla Tych z zachodu jest wyższy tak w hotelarstwie jak i wyzywieniu.

A stawki - Stawki płacimy takie same

Kiedyś wyliczyłem na portalu jeden osobodzień ..Polaka i Niemca i pokazałem udowodniłem że My ponosimy wieksze koszty.
Niestety prawda jest taka ,ze Nikt nie zapłaci więcej niż wynosi stawka -Czy to NFZ ,ZUS czy ta podana w cenniku.

Pamietajmy również ,ze Ci emeryci maja do wykorzystania swe Vouchery na rehabilitacje czyli nasze Polskie Sanatoria
forumowicz

Re: Niemiecki kuracjusz w polskich sanatoriach

Post autor: forumowicz »

Z kuracjuszami z Niemiec spotkałam się w Połczynie Zdroju.
Ze strony ośrodka wymagana była znajomość języka niemieckiego. W ogólnodostępnej biblioteczce było dużo pozycji niemieckojęzycznej , a także biblia .
Jeśli chodzi o posiłki, mieli menu takie samo jak kuracjusze przebywający prywatnie.
Nie widziałam żeby były jakieś konflikty między kuracjuszami NFZ, a obcokrajowcami.
Opinia pracujących tam rehabilitantów była pozytywna, nie stwarzali problemów, byli zdyscyplinowani.

Natomiast przebywając w Wieńcu Zdroju spotkałam się z kuracjuszami z Izraela (z pochodzenia Białorusinami, Ukraińcami).
Ośrodek miał z nimi trochę "problemów", byli bardzo roszczeniowi, nie przywiązywali wagi do godzin zabiegów, potrafili chodzić w szlafrokach na posiłki, z higieną to tak ..... . Z tym , że uogólnienie zawsze jest szkodliwe, można było z nimi porozumieć się, codziennie z wzajemnością witaliśmy się.
Ale biznes to biznes , nikt nie robi tego dla idei
p-siak
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 1957
Na forum od: 04 cze 2013 20:36
Podziękowano: 10 razy

Re: Niemiecki kuracjusz w polskich sanatoriach

Post autor: p-siak »

W Ciechocinku we Wrzosie też byli tacy izraelici.Ja mieszkałem daleko od nich,ale inni mówili,iż w pokojach bawili się
głośno i bogato.
forumowicz

Re: Niemiecki kuracjusz w polskich sanatoriach

Post autor: forumowicz »

Witajcie, piszecie tutaj o różnych zachowaniach obcokrajowców, ale tak szczerze mówiąc to właśnie my Polacy (nowobogaccy) nie potrafią zachować się przyzwoicie. Nie Niemcy, Izraelici bądź Ukraińcy tylko nasi ziomale patrzą z wyższością i pogardą na kuracjuszy ZUS-u lub NFZ. Jeśli ktoś nie nabył odporności na takich buców to może wpaść w niezłą depresję :lol: :lol: :lol:
Pozdrawiam serdecznie :kwiat: :kwiat: :kwiat:
Awatar użytkownika
Felice
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 21265
Na forum od: 09 sty 2011 10:42
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 33 razy
Podziękowano: 109 razy

Re: Niemiecki kuracjusz w polskich sanatoriach

Post autor: Felice »

jakie macie zdanie na temat ich kuracji?
Ja odniosłam się do pytania zadanego przez autorkę postu.Napisałam,że raczej nie mam zdania...czyli nie opiniuję.
Jednakże nigdy nie spotkałam się z negatywnymi zachowaniami,a wręcz "przyjacielskie" układy zawieraliśmy.W Polanicy na trasie grywaliśmy w brydża,a przy sąsiednim stoliku panie Niemki robiły rękodzieło na świąteczna akcję charytatywną.Kibicowaliśmy sobie wzajemnie mimo tego,że godzina raczej późna była.Na zabiegach nigdy ich słychać nie było i zachowywali się normalnie,grzecznie,z kulturą.
ODPOWIEDZ