I tu się właśnie mylisz....przynajmniej jeśli chodzi o mnie.Żadne choroby nie są dla mnie tabu i uważam że należy rozmawiać i informować się nawzajem na temat nowinek medycznych,dostępu do badań klinicznych.....a z pewnością właśnie na konkretnych przykładach z naszego doświadczenia.....bo te właśnie nie są nigdzie publikowane i nie każdy wie o możliwościach w sposobie leczenia.Nawet to forum dotyczące sanatoriów , pomaga nam w zawiłościach,gąszczu przepisów i niejednokrotnie w ich obejściuMARIOLA69 pisze:fan przepraszamale moj mozg nie był by w stanie zapamietac wszystkiego..duzo czytam,duzo wiem..ale nie az tak duzo
![]()
Wiem jakim tabu sa rozmowy powazne..bo tak naprawde ciezko nam mowic o tym co nas dotyczy..
SM -A REHABILITACJA -POROZMAWIAJMY
-
forumowicz
Re: SM -A REHABILITACJA -POROZMAWIAJMY
- medi
- Przyjaciel forum

- Posty: 8472
- Na forum od: 22 lip 2011 15:26
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 6
Re: SM -A REHABILITACJA -POROZMAWIAJMY
No właśnie ,człowiek ze swoją chorobą zostaje sam ,nie wie gdzie szukać lekarza ,jakie badania wykonać a przecież czas pracuje na niekorzyść nieleczonego .Lekarz ze szpitala wypisuje pacjenta chorego (bo to nie ta jednostka chorobowa na którą był przyjęty) i każe się leczyć ambulatoryjnie .Odczekasz swoje w kolejce ,a specjalista z pretensjami czemu tak późno .Nie jest łatwo chorować w tym krajufan2013 pisze: uważam że należy rozmawiać i informować się nawzajem na temat nowinek medycznych,dostępu do badań klinicznych.....a z pewnością właśnie na konkretnych przykładach z naszego doświadczenia.....bo te właśnie nie są nigdzie publikowane i nie każdy wie o możliwościach w sposobie leczenia.Nawet to forum dotyczące sanatoriów , pomaga nam w zawiłościach,gąszczu przepisów i niejednokrotnie w ich obejściubo do tego zmusza nas nasza kochana
służba zdrowia
- MARIOLA69
- Super Kuracjusz

- Posty: 372
- Na forum od: 25 kwie 2013 21:16
- Oddział NFZ: Lubelski
- Staż sanatoryjny: 3
Re: SM -A REHABILITACJA -POROZMAWIAJMY
kilka diagnoz ,a gdy wkoncu ustalili dobra diagnoze usłyszałam ,ze nie mieszcze sie juz w kryteriach leczenia..potem niby wpisali mnie na liste oczekujacych
tyle ze nie wiem czy bedzie jeszcze co leczyc
-
ewiko
- Super Kuracjusz

- Posty: 2465
- Na forum od: 10 lut 2013 07:07
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 8
- Podziękowano: 1 raz
Re: SM -A REHABILITACJA -POROZMAWIAJMY
- MARIOLA69
- Super Kuracjusz

- Posty: 372
- Na forum od: 25 kwie 2013 21:16
- Oddział NFZ: Lubelski
- Staż sanatoryjny: 3
Re: SM -A REHABILITACJA -POROZMAWIAJMY
też miałam juz stan gdzie czynnosci codzienne sprawialy mi trudnosc i zajmowaly duzo czasu..
Dzieki Bogu wszystko wrociło powoli do normy nie zostawiajac prawie widocznego sladu,,wiem ile wysiłku trzeba włozyc..i siły miec by sie nie załamac.
Ja tez mieszkałam w Iwoniczu z dziewczyna u ktorej postep choroby był bardzo duzy..te 3 tygodnie z nia uswiadomily mi jeszcze bardziej jak bardzo choroba potrafi
zniszczyc nam zycie ..czułam sie okropnie ..ten widok bardzo zle wpłynał na moj stan psychiczny,zdałam sobie sprawe iz mnie tez moze w krotce to czekac..
-
ewiko
- Super Kuracjusz

- Posty: 2465
- Na forum od: 10 lut 2013 07:07
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 8
- Podziękowano: 1 raz
Re: SM -A REHABILITACJA -POROZMAWIAJMY
Serdecznie pozdrawiam i zdrowia życzę...
-
forumowicz
Re: SM -A REHABILITACJA -POROZMAWIAJMY
Zgadzam się całkowicie.Po każdym pobycie w sanatorium wracam właśnie z tym odczuciem jakim jestem szczęściarzem.Mam ręce,nogi w miare sprawne,moje dolegliwości w zderzeniu z osobami niepełnosprawnymi to wielkie nic i to właśnie uczy mnie pokory,zrozumienia ,podziwu,szacunku dla tych ludzi.To tacy mali bohaterowie codziennego życia.Szacunewiko pisze:Oj tak. Mieszkając we wspólnym pokoju z chorą osobą, patrząc na jej zmagania z życiem codziennym popadłam sama w depresje. Nie mogłam sobie z tym poradzić. Przez pierwsze dni nic nie jadłam, w nocy nie spałam. Po prostu ten widok mnie przerósł ale również pomógł mi nabrać więcej pokory do życia. Moje problemy nagle zniknęły. Obcując z tak chorą osobą pozwala nam w innym świetle spojrzeć na nasze życie.
Serdecznie pozdrawiam i zdrowia życzę...![]()
![]()
Re: SM -A REHABILITACJA -POROZMAWIAJMY
- MARIOLA69
- Super Kuracjusz

- Posty: 372
- Na forum od: 25 kwie 2013 21:16
- Oddział NFZ: Lubelski
- Staż sanatoryjny: 3
Re: SM -A REHABILITACJA -POROZMAWIAJMY
Tym samym będac w towarzystwie osób ktore maja ta sama chorobe w wiekszym stopniu zaawansowaną z jednej strony czuję ogomny lęk przed tym co mnie czeka,
zastanawiam się ile jeszcze czasu dostane od zycia zanim przyjdzie ten drudny okres,a z drugiej strony staram sie byc silniejsza,aby nie pozwolic by to 'coś'było silniejsze
ode mnie..gdy czesto wkrada się pocichutku na palcach jak złodziej..mówie sobie jeszcze nie teraz...nie tym razem..nie pozwole Ci obkrasc mnie..i z całych sił staram się..wypchnac go za drzwi...
Nie zamykajmy serc przed ludzmi ktorzy potrzebuja naszej pomocy ,nie zawsze jest to pomoc materialna,czasem wystarczy uscisk dloni.przytulenie,rozmowa ,a nawet zrobienie i wypicie kawy,,
