Dobry żart jest tynfa wart

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Awatar użytkownika
grazynamackowiak
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 26487
Na forum od: 11 maja 2014 19:33
Oddział NFZ: Wielkopolski
Staż sanatoryjny: 5
Podziękował: 31 razy
Podziękowano: 31 razy

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: grazynamackowiak »

Przychodzi facet do pracy ,pobity podrapany .
Kumpel pyta go ,kto Ci to zrobił :?:
Żona żona :?: za co :!:
Za chyba Ty ,i za to to cię pobiła :?: a jak :!:
Dokładnie powiedziałeś :?:
Ona mówi do mnie ,już się nie kochaliśmy ze dwa lata .
A ja do niej ,chyba ty .
zebra
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 242
Na forum od: 06 lis 2014 17:10
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 7

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: zebra »

Do gościa przy stoliku podchodzi kelner i pyta ; -czy mógłby pan szybciej jeść tę rybę?- A dlaczego ? - Sanepid przyszedł. ;)
Przed kasą banku staje człowiek i szuka czegoś po kieszeniach.Kasjerka, chcąc przyśpieszyć sprawę, pyta-Szanowny pan dokonuje wpłaty czy wypłaty? -Ani jedno , ani drugie ! ja po prostu nie mogę znależć rewolweru. :o
Babcia ogląda w telewizji mecz piłki nożnej.-straszne głupstwa wygadują w tej telewizji : sprawozdawca wciąż mówi, że piłka jest na aucie, ja tam nie widzę żadnego auta.
Awatar użytkownika
grazynamackowiak
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 26487
Na forum od: 11 maja 2014 19:33
Oddział NFZ: Wielkopolski
Staż sanatoryjny: 5
Podziękował: 31 razy
Podziękowano: 31 razy

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: grazynamackowiak »

Ostatnio żona mi zakomunikowała .
Więcej to ty z kumplami pić nie będziesz :!:
A ja patrzę na nią ,uśmiecham się i myślę sobie .
Tyle lat po ślubie ,a w niej tyle optymizmu . :lol: :lol:
Awatar użytkownika
iron maiden
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 3647
Na forum od: 16 lip 2015 10:12
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 8

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: iron maiden »

Przychodzi facet do drogerii i prosi o prezerwatywy.
- Jaki rozmiar? - pyta sprzedawca.
- No, nie wiem. Nie miałem pojęcia, że jest jakaś numeracja.
- Proszę, tam za zasłonką jest taka deseczka z dziurkami, taka jaką się mierzy wiertła i gwinty. Niech pan sobie zmierzy.
Wlazł facet za zasłonkę. Po piętnastu minutach wychodzi i mówi:
- Rozmyśliłem się. Chcę kupić deseczkę...