Borkowo w Połczynie Zdroju
Re: Borkowo w Połczynie Zdroju
Re: Borkowo w Połczynie Zdroju
Wróciłam wczoraj po 24 dniowym pobycie zafundowanym mi przez ZUS i oto kilka moich refleksji:
Ośrodek położony w głębokim lesie, oddalony od miasta o ok. 3 km, jeżdzi busik cena 2 zł w jedną stronę, próbowano podnieść cenę do 5zł, ale po dwóch dniach na skutek sprzeciwu kuracjuszy zniesiono tę podwyżkę, ostatni powrót z miasta godz. 19.50.
Zabiegi:
Stary sprzęt, szczególnie wanna do kąpieli kwasowęglowej, gaz dawkowany jest gumową rurą w ilości "na oko", jedna z wanien do kąpieli perełkowej to stara mata nieprzytwierdzona do podłoża umieszczona w pokoju z odpadającą farbą z sufitu, oraz popękaną olejnicą na kafelkach, stoły do masażu niedostosowane wysokością, do ludzi chorych, brak było nawet schodków pomocnych do wejścia na owy stół, gimnastyka na sali gimnastycznej polegała na:"Pani się kładzie i ćwiczy", bez jakiegokolwiek zainteresowania ze strony rehabilitanta, nigdy nie dopasowano mi długości sznurków podwieszających nogi, ćwiczyłam po człowieku o wzroście 190 cm i 160 cm, efekt jest taki, że wróciłam z większym bólem kręgosłupa niż pojechałam, borowina bardzo cenny surowiec, z którego słynie Połczyn jest niedostępna dla pacjentów Borkowa, robi się tam tzw fanga, to maleńki kawałek fizeliny posmarowany niewielką ilościa pasty borowinowej z pudełka i ogrzany parafiną, to nie ma nic wspólnego z okładami borowinowymi, które są zabiegiem bardzo skutecznym, solanka następny cenny zabieg, też nie jest w zasięgu kuracjuszy tego sanatorium.
Jedzenia nie oceniam, nie ma to dla mnie większego znaczenia, ważne są dla mnie skuteczne zabiegi, choć nie mogę zapomnieć o twardej , gorzkiej wątrobie wołowej na kolację, której nie zjadł nikt.
Organizacja czasu wolnego w postaci wycieczek nie istnieje, jedyna rozrywka to kawiarnia przypominająca spelunę, oblegana przez hałaśliwych osobników, dochodziło tam nawet do bijatyk, wszechobecne pijaństwo, akceptowane przez personel bardzo uciążliwe dla reszty kuracjuszy.
Pokoje jakby je dobrze wysprzątać były by nienajgorsze, brudne okna, firany i zasłony, brudne kapy na łóżkach, oraz poplamiona tapicerka na krzesłach.
Wiosną, latem czy jesienią, byłoby inaczej, można było by spacerować bo jest gdzie i tereny ładne, ale spacerować mogę sobie będąc w domu, a sanatorium powinno zapewnić mi minimum wypoczynku, odstresowania i przyzwoite zabiegi, tego zabrakło i nigdy nie chciałabym tam wrócić.
Są tam przemiłe Panie recepcjonistki, wielki ukłon, prowadząca mnie Pani doktor Mikulska kompetentna, miła i bardzo przyjazna robiła co mogła, ale dysponując takimi środkami mogła w moim przypadku niewiele.
Re: Borkowo w Połczynie Zdroju
Re: Borkowo w Połczynie Zdroju
Re: Borkowo w Połczynie Zdroju
Re: Borkowo w Połczynie Zdroju
Czytaj uważnie gdzie jadę, a potem się niech ani wypowieEwa 1106 pisze:"Faraon 25" z tego co widzę na forum to jedziesz do Gryfu a nie do Borkowa


