Dobry żart jest tynfa wart
- darek
- Przyjaciel forum

- Posty: 8364
- Na forum od: 16 lut 2012 20:21
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 13 razy
- Podziękowano: 84 razy
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Biwak or something.
W pewnym momencie w nocy Holmes budzi Watsona i pyta:
- Drogi Watsonie, czy śpisz?
- Nie..
- A co widzisz nad sobą, drogi Watsonie?
- Widzę miliony gwiazd drogi Sherlocku.
... - I co ci to mówi, drogi Watsonie?
- Zależy jak na to spojrzeć: z astronomicznego punktu widzenia mówi mi to, że są miliony galaktyk z miliardami gwiazd; z astrologicznego punktu widzenia widzę, ze wchodzimy w znak Byka; z meteorologicznego punktu widzenia mówi mi to, że jest szansa na dobrą pogodę jutro; z futurystycznego punktu widzenia sadze, ze kiedyś ludzie będą łatać do gwiazd.... A cóż Tobie to mówi drogi Sherlocku?
- Mnie to mówi, drogi Watsonie, że ktoś nam zapier..... namiot!
- biedroneczka
- Przyjaciel forum

- Posty: 4424
- Na forum od: 03 sty 2012 09:40
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 8
- medi
- Przyjaciel forum

- Posty: 8472
- Na forum od: 22 lip 2011 15:26
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 6
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Mask chyba jako jedyny się przyznałeś do grzesznych myśliMask pisze:
No i dostałem pokutę
- darek
- Przyjaciel forum

- Posty: 8364
- Na forum od: 16 lut 2012 20:21
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 13 razy
- Podziękowano: 84 razy
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Wieczorek, dwie koleżanki tańczą na parkiecie, jedna piękna gwiazda druga mniej urodziwa...
Nagle w ich strone idzie największy przystojniak ośrodka, gwiazda oczywiście poprawia szybko włos, ale przystojniak podchodzi do tej mniej urodziwej
ON (zalotnie patrząc jej głeboko w oczy):
Hej, jak masz na imię?
ONA (lekko zaskoczona):
Kazimiera
ON (zalotnie):
A ja jestem Waclaw, masz może ochotę potańczyc?
ONA (wniebowzięta):
Oczywiście!
ON: To idz potańcz bo chciałem z koleżanką porozmawiać.
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- Proszę Pana, dobra wiadomość! Znaleźliśmy Pana żonę całą i zdrową.
- Tak, k*rwa, tak! To [cenzura], dziękuję! Przepraszam za swój język oficerze
- Proszę się nie przejmować, rozumiem że to ogromna ulga.
- Żeby Pan tylko mógł to sobie wyobrazić. Rano ubrałem ostatnią wyprasowaną koszulę, a w szafie nie ma już czystych skarpet.
Lata 70. Kraków. Do sklepu wchodzi turysta ze Szwecji:
- Kilogram mięsa wołowego bez kości na grila i 20 dkg szynki poproszę.
- Porąbało pana? - odpowiada dość niegrzecznie sprzedawczyni - Nic takiego nie ma.
- Jak to nie ma? Przecież na szyldzie pisze "Mięso i wędliny"
- Panie, a mało to różnych rzeczy pisze? - odpowiada "sklepowa" - Na mojej komórce pisze "CH*J" a w środku jest węgiel.
-
jaro5090
- Kuracjusz

- Posty: 22
- Na forum od: 04 cze 2013 03:10
- Oddział NFZ: Dolnośląski
- Staż sanatoryjny: 1
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- Jeżeli zgadniesz, co to jest, możesz pójść ze mną do łóżka.
Kominiarz w panice:
- Słoń, to jest słoń!
Babcia:
- Ta odpowiedź mieści się jeszcze w granicach tolerancji...
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- Proszę Pana, pasażer w pociągu musi przestrzegać dwóch zasad - musi mieć ważny bilet i nie wolno mu przekupić konduktora. Tę pierwszą zasadę już pan złamał...
- Słyszałem, że się ponownie ożeniłeś?
- Tak, z Tanią.
- Siostrą twojej pierwszej żony?
- Tak.
- Dlaczego?
- Przyzwyczaiłem się do teściowej.
Gabinet dentystyczny. Z fotela schodzi zapłakany 7-latek. Matka uśmiechnięta, bo ząbki wyborowane.
- Syneczku, co panu powiesz?
- Ty ch*ju!
-
nowy74
- Super Kuracjusz

- Posty: 493
- Na forum od: 17 kwie 2013 16:11
- Oddział NFZ: Świętokrzyski
- Staż sanatoryjny: 1
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Ona nic
Po chwili ona; aaaaaaaa
On się pyta dumny- tak Ci dobrze?
Ona na to- nieee, ktoś mi przejechał rowerem przez szyjee!!
-
nowy74
- Super Kuracjusz

- Posty: 493
- Na forum od: 17 kwie 2013 16:11
- Oddział NFZ: Świętokrzyski
- Staż sanatoryjny: 1
Re: Dobry żart jest tynfa wart
One na to- huurraaa!
A przełożona - ale dziś z siodełkami!
A one - uuuuuu
Siostra przełożona z dwiema młodymi siostrami jedzie autobusem. Na jednym przystanku mloda zauważyła napis piz.a.
Siostro, pyta, co to jest pi..da?
Coż biedna przełozona ma odpowiedzieć!? Wiesz to jest...... czoło!
Na następnym przystanku znów zauważyła napis- h...j
Siostro , a to, co to jest?
Przełożona myśli, aaa, to sa oczy!
Na następnym przystanku widza napis ku...wa.
Siostro, siostro, a to, co to znaczy, pytaja?
A wiecie co, to jest no... to slowo to my!
Po jakims czasie wracają już zmeczone! Jedna mówi- ale mi się piz...a spociła! Faceci siedzacy obok się patrza, a ona na to- czego h...e wytrzeszczacie! K....y zescie nigdy nie widzieli?
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- I co tak jogurt jesz? Zostawiłbyś dziecku!
- Jest i dla dziecka... - mówi gostek, nie przerywając konsumpcji.
- A jeśli ja będę chciała zjeść?!
- Kupiłem i dla ciebie.
- A jak moja mamusia zechce?!
- Otwórz lodówkę. Dla wszystkich wystarczy.
Chwilka (krótka) ciszy.
- DLACZEGO WYDAŁEŚ TAK DUŻO PIENIĘDZY?!
- Te wymówki... Można wszystko, jeżeli się chce! Jesteś facetem czy nie?! Powiedz sobie: nie palę! Tydzień przecierpisz i chęć palenia przejdzie ci jak ręką odjął!
- Dobra, ja tydzień nie palę, a ty przez ten czas nie korzystasz z Internetu.
- Oż ty bydlaku...
