Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Kasiu! Biadol bo wtedy razniej tak razem.Jak komus nie podoba się to niech nie czyta.To nie powiesc do komediowa tylko rozmowa chorych ludzi .Czasami jest radosc a czasami smutek.Jak zycie.Taki komedio-obyczajowo-dramat.O......chyba bojowo nastawilam się
U mnie już grzmi!
Bardzo często ogladam filmy o nietypowych medycznych przypadkachmJestem pod wielkim wrazeniem wielu z nich jak oni potrafią przystosować się do życia. Ostatnio było o kobiecie co miała połowę ciała. Tylko kilkanascie kręgów kręgosłupa licząc od góry i nie wyksztalcone całe kosci biodrowe.Bez nóg oczywiście. Urodziła dwoje dzieci i wychowuje je.(zastanawialam sie jak zaszla w ciążę. bo przegapilam początek) Pracuje jako mechanik samochodowy.Wielki.mały czlowiek.Takie osoby pomagają uzmysłowić nam małość naszych problemów.
W pełni popieram wasze wcześniejsze wypowiedzi bo fajnie by było jak by tylko w życiu same radości były ale to tak jakby śmieci zamieść pod dywan jedynie
Człowiek jak jest zmuszony to potrafi do wszystkiego się przystosować. Ja wychodząc ze szpitala zastanawiałam się jak sobie poradzę. Jak wstane z łóżka jak się położę do niego z powrotem takie [cenzura] a jednak dla mnie trudne. Jakoś się tego nauczyłam. Wiadomo wiele rzeczy nie mogę wykonać sama potrzebuje pomocy drugiej osoby. Jeszcze, żeby nie bolało ten ból jest nie do opanowania. Jak boli nic nie można zrobić ja wtedy modlę się, żeby zasnąć i się nie obudzić
Sorki miałam nie biadolić ale nie mam nikogo, żeby się wyzalic na ten niesprawiedliwy los.
Nie potrafię pogodzić się z tą cholerną chorobą. Mój tata chorował na SM, 10 lat leżał. Wiem co może mnie czekać moim tatą opiekowalam się razem z mamą. Ja nie mogę pozwolić żeby mój syn opiekował się mną więc muszę walczyć ale przychodzą takie dni jak wczoraj, dziś i się poddaję
Kasiu dawaj ile wlezie! sami swoi... i racja to pomaga ja też od prochów do prochów, ale wczoraj z tych jęków przechyliłam kieliszka i na jakieś 30min się zamknęłam a co tam...
Czasem każdy ma jakieś te rodzinne sprawy u mnie żona leczy się onkologicznie ,sprawę wykryto tylko dzięki temu że teściowa miała to samo albo ja swojego Ojca już przeżyłem o 7 lat niemal ,człowiek rozumie jak to jest wtedy tak jak piszesz kiedy sam coś przejdzie można jedynie inaczej potakiwać i starać się zrozumieć.Czy nawet taki lekarz który nam pomaga ale sam tego nie doświadczy na sobie rozumie nas ? szczerze wątpię nawet sam to lekarzowi powiedziałem może coś zdiagnozować leczyć itd ale jak go to nie boli to co w sumie może wiedzieć jedynie porównać to z innymi pacjentami ale nigdy do końca nie dowie się jaka to trauma dla każdego.