W ubiegłym tygodniu skończył się mój turnus rehabilitacyjny w Stróży, w Ośrodku Ojca Pio. Wróciłam wypoczęta, zrelaksowana i bardzo zadowolona z pobytu. Posiłki bardzo smaczne, urozmaicone. Opieka lekarska - Ordynator- bez zastrzeżeń, pielęgniarska również. Rehabilitanci dwoili się i troili aby wszystkim dogodzić - nie zawsze przestrzegało się godz. zabiegów. Pokoje duże, czyste...mankamentem jest telewizor na pieniążki, ale można od niego odpocząć. Jeśli ktoś lubi spacery- góry zapraszają- jest gdzie spacerować...mało miejsca do posiedzenia- niestety ośrodek stoi przy drodze krajowej i wewnętrznej do działek. W samym ośrodku oprócz "musu' bycia na zabiegach, po nich inwencja co robić z wolnym czasem należy do nas samych. Na pierwszym zebraniu zostaliśmy powiadomieni, że cisza nocna jest od 22 do 6 rano...nie słyszałam o jakichś karach jak ktoś tego nie przestrzegał...NIE BYŁO ŻADNEGO SPRAWDZANIA OBECNOŚCI W POKOJACH W GODZ WIECZORNYCH. Całości pobytu dopełniało świetne towarzystwo, które pozdrawiam...
