Dobry żart jest tynfa wart
- Sloneczko
- Przyjaciel forum

- Posty: 25183
- Na forum od: 23 kwie 2013 17:54
- Oddział NFZ: Świętokrzyski
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 30 razy
- Podziękowano: 34 razy
Re: Dobry żart jest tynfa wart
"Panie sierżancie, przed pięciu dniami żona zniknęła mi z mieszkania."
- "Dlaczego dopiero dziś pan to zgłasza?"
- "Nie wierzyłem szczęściu!"
- Dlaczego faceci lubią łowić ryby?
- Bo mogą się zdrzemnąć 3 godziny i nazwać to sportem.
- biedroneczka
- Przyjaciel forum

- Posty: 4424
- Na forum od: 03 sty 2012 09:40
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 8
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- Kochanie, co zrobisz, jeśli umrę? Ożenisz się ponownie?
- Coś ty, w życiu!
- Oj no nie przesadzaj, przecież każdemu może doskwierać samotność, nie będę miała pretensji.
- Ale nigdzie nie znajdę takiej kobiety, jak ty.
- No ale jeśli byś znalazł, zakochał się?
- No to wtedy... no dobra, może bym się ożenił.
- I co? Mieszkałbyś z nią w naszym domu?
- No a co miałbym zrobić? Przeprowadzić się do niej? Sprzedać dom, który należy do naszej rodziny od pokoleń? Zostawić nasz ogródek, pożegnać całe otoczenie?
- No w sumie... I co, ona by się przechadzała tak po prostu w naszym ogrodzie?
- No skoro już by tutaj mieszkała...
- Spałaby z tobą w naszym łóżku?
- No jeżeli bym się z nią ożenił, to tak, chyba nie wyobrażasz sobie tego, abyśmy spali w osobnych łóżkach.
- I może jeszcze jeździłaby moim samochodem?
- Ale w czym widzisz problem? Skoro byłby na chodzie, do dlaczego nie?
- I korzystałaby z moich kosmetyków??
- Nie wiem, czy miałaby taki sam gust, ale jeśli jakieś by się jej spodobały...
- I co jeszcze!? Może jeszcze chodziłaby w moich ubraniach!?
- No co ty, jest na nie za wysoka.
-
jaro5090
- Kuracjusz

- Posty: 22
- Na forum od: 04 cze 2013 03:10
- Oddział NFZ: Dolnośląski
- Staż sanatoryjny: 1
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- Ty niewierna świnio - krzyczy na całe mieszkanie.
- Jak śmiesz to robić mi, matce twoich dzieci?! Wychodzę, chcę rozwodu!
Mąż woła za nią:
- Poczekaj chwilkę, wyjaśnię ci jak to było...
- Nie wiem w sumie na co mam czekać, ale to będzie ostatnia rzecz jaką od ciebie słyszę, streszczaj się.
- Jadąc do domu z pracy zobaczyłem jak ta młoda dama łapie stopa, zlitowałem się i zabrałem. Już w samochodzie zauważyłem, że jest chuda, obskurnie ubrana i brudna. Wyznała mi, że nie jadła od trzech dni. Wzruszyłem się, więc przywiozłem ją do domu i dałem twoją wczorajszą kolację, której nie zjadłaś bo się odchudzasz. Biedaczka pochłonęła ją w dosłownie dwie minuty. Popatrzyłem na jej ubrudzoną twarz i zapytałem, czy nie chce się wykąpać. Gdy brała prysznic zauważyłem, że jej ubrania też są brudne i jest w nich pełno dziur, więc dałem jej twoje jeansy, których nie nosisz od kilku lat, bo w nie nie wchodzisz. Dałem jej twoją koszulkę, którą kupiłem ci na imieniny, ale ty jej nie nosisz, bo twierdzisz, że "nie mam dobrego gustu". Dałem jej też sweter, który dostałaś od mojej siostry na święta a ty go nie nosisz tylko dlatego żeby ją denerwować. Do kompletu dorzuciłem jeszcze buty, które kupiłem ci w drogim sklepie a ty ich nie nosisz od czasu jak zauważyłaś, że twoja przyjaciółka ma takie same. Była mi tak bardzo wdzięczna, że kiedy odprowadzałem ją do drzwi zapytała się ze łzami w oczach: "ma pan jeszcze coś, czego żona nie używa?"
- Sloneczko
- Przyjaciel forum

- Posty: 25183
- Na forum od: 23 kwie 2013 17:54
- Oddział NFZ: Świętokrzyski
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 30 razy
- Podziękowano: 34 razy
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Przychodzi mężczyzna do księgarni i mówi:
- Poproszę książkę "Mężczyzna - najdoskonalsza istota na ziemi".
Sprzedawczyni:
- Niestety nie mamy książek science-fiction.
Mamusiu, mamusiu! - krzyczy Jasio. - A co robi bocian jak przyniesie dziecko?
Na to mama:
- Odwraca się na bok i śpi.
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Pracownik skarbówki, wybierając się na bal kostiumowy z żoną, przebrał się za wampira: czarna peleryna, sztuczne kły, ślady krwi na twarzy. Gdy weszli, gospodarz zapytał:
- Co, prosto z roboty?
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- Słuchaj, nie masz dość bycia samą? Trzeba w końcu wyjść za mąż. Postaraj się, poznaj kogoś!
- Nie chcę nikogo poznawać, bo stale myślę o twoim mężu.
- Że co?!
- No tak, myślę sobie: nie daj Bóg, a i mnie się taki parszywiec trafi!
- Zenek!
- Co?
- Pomyślałbyś w końcu o teściowej. Kup jej taką siatkę, moskitierę na okna... no wiesz... na komary.
- Ocipiałeś? Jest koniec sierpnia. Komarów już prawie nie ma!
- No o to chodzi. Żeby te ostatnie nie pouciekały...
- Sloneczko
- Przyjaciel forum

- Posty: 25183
- Na forum od: 23 kwie 2013 17:54
- Oddział NFZ: Świętokrzyski
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 30 razy
- Podziękowano: 34 razy
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Komplement powiedziany kobiecie na trzeźwo liczy się podwójnie.
Spotyka się dwóch kolesi, było nie było, blondynów
- Co ty tu robisz z tą lampką.
- A z randki wracam.
- Z randki? Z lampką.
- A kto by tam trafił za tymi babkami. Najpierw standard. Kino. Kolacja. Spytała czy chcę zobaczyć jak mieszka. Chcę. Jedziemy. wchodzimy do niej, a ona czy wino lubię. No, ba. A ona na to: "Chcesz lampkę?" Fajna, sam widzisz, to wziąłem.
- ewa11
- Super Kuracjusz

- Posty: 494
- Na forum od: 11 lis 2011 19:27
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 5
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Modlitwa samotnej kobiety :
Ojcze nasz, który jesteś w niebie ,Mam taką prośbę wielką dziś do Ciebie - Daj mi faceta i ma być bogaty ,Ma mieć Ferrari - za cash nie na raty ,Duże mieszkanie, a najlepiej willę, Ma mnie wciąż słuchać nie tylko przez chwilę, Ma mnie zadowalać kiedy mam ochotę ,śniadanie mi robić- nie tylko w sobotę, Oglądać romanse, biżuterię kupić, W życiu mym nie będzie mógł się nigdy upić ,Nie chce nigdy widzieć jego własnej matki ,Ja wydaję kasę - on płaci podatki ,On nie ma kolegów - ja mam koleżanki, Kont ma mieć on wiele - okoliczne banki ,Złotych kart bez liku, czeków co nie miara, Jak mi to załatwisz - wzrośnie moja wiara :
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- Za jakieś dwa dni się skończy.
Rozmawiają dwie przyjaciółki o swoich mężach.
- Zuza? A ty byś się przespała z moim Zenkiem?
- A w życiu! A w czym on niby lepszy od mojego Waldemara?
- Hm... no masz rację.
Amerykanin, Francuz, Turek i Polak rozmawiają o dumie narodowej.
- Ja jestem dumny z CIA - zaczął Amerykanin. - Oni wiedzą wszystko o świecie, często zanim się to wydarzy.
- Ja jestem dumny z naszych kobiet - kontynuuje Francuz. - To najpiękniejsze i najbardziej eleganckie kobiety na świecie, a do tego wcale niełatwo zaciągnąć którąś do łóżka.
- Może to głupio zabrzmi - mówi Turek - ale ja jestem dumny z naszych dywanów. To najbardziej okazałe dywany na świecie. Mało kto może sobie na nie pozwolić, dlatego ozdabiają największe rezydencje i pałace na świecie.
Polak siedzi cicho.
- A ty, Polaku - dopytują pozostali - z niczego nie jesteś dumny?
- Ja jestem dumny z siebie.
- Jak to?
- W zeszłym tygodniu przeleciałem śliczną Francuzkę na tureckim dywanie w mojej kawalerce i dam sobie rękę uciąć, że CIA o tym nie wie.
Miłego dnia
- Sloneczko
- Przyjaciel forum

- Posty: 25183
- Na forum od: 23 kwie 2013 17:54
- Oddział NFZ: Świętokrzyski
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 30 razy
- Podziękowano: 34 razy
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Nie potrafię zrozumieć, dlaczego kobiety tak często płacą za kosztowne fryzury. Ja, kiedy je podziwiam, nigdy nie patrzę tak wysoko.
Jeżeli mężczyzna jest elegancki, uprzejmy, usłużny, nadskakujący i sexy, wystarczy mu dać jeden dzień wolności - wróci normalny!
Tak dzisiaj myślę i wychodzi, że kobiecych piersi w życiu przemacałem równo dwa razy więcej, niż miałem kobiet...
