ha, ha, ha...Teściowa wie czego chce

. Wie Kobitka, gdzie jest fajnie. Sama też bym chciał jechać do Kołobrzegu, Świnoujścia a nawet do Inowrocławia. Zdecydowanie wolałabym Inowrocław, niż np. Polańczyk, z którego wróciłam niezadowolona. Raz ,ze pogoda deszczowa, zabiegi w innym budynku, obsługa niezbyt miła, to jeszcze złapałam grypę jelitówkę a potem zapalenie krtani

. Poza tym Inowrocław jest blisko nie trzeba tłuc się tyle kilometrów. Na dodatek, jeśli to będzie listopad-grudzień, jak nas zapewniają panie enezetówki (od NFZ) to zdecydowanie wolałabym Inowrocław, tym bardziej ze słyszałam dobre opinie. Co do spotkania... jeśli w tygodniu to po 15-tej, jeśli w sobotę to godzina bez znaczenia. Ale to wszystko jest do ustalenia. Jeśli Wam pasowałoby w tygodniu, to może udałoby mi się wyjść wcześniej z pracy.