600 kilometrów to sporo my mieliśmy 456,tylko uważajcie ,już niedaleko celu bo nawet nawigacja potrafi zbłądzić. Ale będziecie mieli cudowne zakończenie wakacji poczujecie się jak para nastolatków.Pozdrawiam i troszkę zazdroszczę.

No i oczywiście kwiatek.
Tak troszkę uważaj z tym zapraszaniem bo u mnie to chwila i już jestem w trasie do Solinki.