Buziaki Adelko. Przeciw i na sie nałykałam , wysmarowałam .Kołdra, poducha , pościel i przydasie zapakowane w torbie na domknięcie czekają .Waliza zerka z zazdrością ale do jutra poczekać musi

A teraz za obiadek na jutro trzeba się zabrać , bo stonka jutro żegnać się ,zawita do mamusi

Twoją ulubioną zupkę dla córci szykuję a dla synka i zięcia grzybową obiecałam .Trzymaj kciuki żebym nosem w gary nie zaryła.