Jadą z lubelszczyzny do Poznania do dzieci na jakąś rodzinną uroczystośc.
Trwa rozmowa i pani mówi :"proszę korzystać z życia póki ma pani siły fizyczne ,my mamy obydwoje dobre wysokie emerytury i co z tego? na chwilę przed 70-tką już nie jeżdzimy bo nie jesteśmy sprawni by przesiadać się kilka razy ,mąż nie może już jezdzić bo ocenia swój refleks jako kierowca auta zagrażający innym na drodze uczestnikom ruchu(po operacji serca chyba ) .Przebywamy w domu a to wcale nie jest takie fajne ,kiedyś bywalismy ,przepakowywaliśmy tylko ubrania i ciągle w drodze dzisiaj juz nie .
Kilkakrotnie powtarzała niech pani korzysta teraz ,bo potem już pani nie wykorzysta tej emerytury w pełni.My z niej nie korzystamy tak jak można by było .

