ODRADZAM !!! Wycieczki prowadzone przez babcię niezgodne z opisem. Wyjazd wyłącznie na mszę i do restauracji, żadnego zwiedzania. W czasie mojego pobytu ( 16.03-08.04 2019) w basenie sanepid wykrył bakterię legionelli. Niestety, szefostwo sanatorium ( prezes??) zakazal informowania kuracjuszy o zagrożeniu. (Sanatorium nalezy do spółki, czyli jest w prywatnych rękach. )
W recepcji ( z bardzo mało sympatyczną obsadą ) opowiadano nam bajeczki o planowanym czyszczeniu basenu. I niby dlatego nagle, po godz 22, pielęgniarki przynosiły nam nowe plany zabiegów lub naklejały na drzwi karteczki z informacją o konieczności zgłoszenia się rano po odbiór nowych planów zabiegów. Nagle część z nas miała np dwie gimnastyki ( po 30 min każda) jedną po drugiej w zamian za gimnastykę w basenie. W regulaminie jest napisane, ze jedno zajecie powinno byc rano, drugie po południu. Nikogo tez nie poinformowano o bakterii. Nawet głównych lekarzy ZUSu ani NFZ nadzorujących uzdrowiska i płacących za nasz pobyt. Sanepid potwierdził nam, kuracjuszom, to, ze wykryto legionellę. Sanatorium nie pisnęło nawet słowem o tym, ze istnieje pewne zagrożenie.
Zabiegi są skrocone, trwaja po 10 minut. Jedzenie względne, czystość pokoi pozostawia wiele do życzenia. Na jednym z pięter przeprowadzono dezynsekcję, bo były karaluchy i pluskwy

Non stop trwający remont i związany z tym hałas to rownież mało przyjemna atrakcja.
SANATORIUM JEST ZAPCHANE NA MAKSA. 600 KURACJUSZY NA MIEJSCU I OK 200 DOCHODZĄCYCH NA ZABIEGI TO ZDECYDOWANIE ZA DUZO !!!! Czy ZUS i NFZ czasem zagląda do Kujawiaka ??? Z pewnością przydałaby się współpraca tych dwóch firm. Moze wtedy by sie zorientowali, ze pakowanie po 4 kuracjuszy do jednego pokoju, pobieranie od 4 osób po 12 zł za czajnik i po 26 za telewizor to szczyt pazerności. Nawet za zmianę spranego na maksa ręczniczka, Kujawiak każe sobie placić 15 zł. Ogólnie: NIGDY WIĘCEJ DO KUJAWIAKA
