4 czerwca zakończyłam turnus w Gracji. Podsumowując jednym zdaniem jestem zadowolona. Obiekt pamięta czasy PRL - lu. ale to przecież nie tak odległe. Pokoje 2-osobowe sprzątane co dwa dni, wymiana ręczników praktycznie na życzenie.Zabiegi ok, basen solankowy niewielki jeśli nie ma przeciwwskazań przyznawany każdemu kto chce.Jedzenie może nie super ale zadowalające. Nie schudłam.

Zupy zaczęłfy się powtarzać w trzecim tygodniu. Zawsze mocno ciep£e , drugie dania również. Pieczywa pod dostaykiem. Śniadania - zupa mleczna i coś tam..ser wędlina troszkę masełka i pomidorek. Kolacje coś ciepłego i dodatkiwo jak na śniadanie. Zabiegi do obiadu., po czas wolny. Miejsc do rozrywki skolko godno, trzeba tylko chcieć się bawić:lol: Ciechocibek w maju jest super, pogoda też sprzyjała.