Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Zwierzę jak atakuje to boi się. Ktoś ją nieżle straszy.Temu nie lubi ludzi.W\g zasady na obronę najlepszy atak.Kiedyś widziałam kota który żył 24 -ry lata.O....w "Doris"w Kolobrzegu.Ty też tam chyba byłaś?Kot właścicielki był raz w tygodniu faszerowany zastrzykami.Nocami przechadzał się korytarzami hotelu jak duch jakiś.Czarny.wylniały.błędny wzrok....krokiem nierównym błądził w ciemnosciach...
Mój kot żył 17-ście lat tylko.Był chory na nerki.
Serenada ten się z pewnością nie boi... Żyje tam sobie jak pan na włościach z gadżetami i przysmakami. Jest duża i ruda... Mam wrażenie że albo wszystko rozumie, albo jest zaburzona bo zachowuje się jak na polowaniu w środku sawanny
entropia pisze: 03 mar 2018 18:13
To wiek podobny do psów... Gdzieś kiedyś przeczytałam, że psy patrzą na nas z podziwem, a koty z politowaniem
Coś w tym jest.
Mój Rysiek też był rudy.Jak córka go wkurzała specjalnie. to wtedy czaił się na nią i z zaskoczenia rzucał się mocno ją drapiąc.Albo sikał jej do łóżka.Innych którzy go zaczepiali to też nie był dłużny. Niewinni byli obdarowywani mruczeniem i przymilaniem się. Nawet potrafił polizać jak pies .Nie wiem.próbował może?.hi hi
entropia pisze: 03 mar 2018 18:13
To wiek podobny do psów... Gdzieś kiedyś przeczytałam, że psy patrzą na nas z podziwem, a koty z politowaniem
Coś w tym jest.
Mój Rysiek też był rudy.Jak córka go wkurzała specjalnie. to wtedy czaił się na nią i z zaskoczenia rzucał się mocno ją drapiąc.Albo sikał jej do łóżka.Innych którzy go zaczepiali to też nie był dłużny. Niewinni byli obdarowywani mruczeniem i przymilaniem się. Nawet potrafił polizać jak pies .Nie wiem.próbował może?.hi hi
O no właśnie trafiłaś w sedno to miałam na myśli ten takie przyczajki robi... Łazi naokoło wydając jakieś dziwne dźwięki z siebie, przystaje, schyla się do podłogi, gapi się prosto w oczy i rusza do ataku galopem...
Tak....to atak za atak albo w razie czego że gdyby miał atak to pokazuje jaki byłby atak w ramach odzewu....hi hi
Dobrze że nie sika w buty albo na markowe torebki.Mój potrafił w buty wroga.Kupla kot na torebki gości. ..takie tylko mocno markowe.Był bardzo wyrafinowanym kotem hi hi
No masz same kobiety tzw niezależne he he kocie mamy a ja psiarz ,moja weteranka już ospała się robi aż smutno patrzeć ale taki to los ,nostalgia mnie dziś dopadła hehe sorka do jutra