Dobry żart jest tynfa wart

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Awatar użytkownika
Bunia
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 1510
Na forum od: 06 gru 2011 20:19
Oddział NFZ: Zachodniopomorski
Staż sanatoryjny: 20
Podziękowano: 2 razy

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: Bunia »

Co robią lekarze w kuchni :?: :?:
-
-
-
-
-
-
-
LECZO!
:lol: :lol: :lol:
forumowicz

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: forumowicz »

List do NFZ: Nasz dziadek miał ostry atak kolki nerkowej, więc wezwaliśmy pogotowie.
Przyjechał zalany w trupa lekarz. Nasikał do szafy, zrobił zastrzyk w wersalkę, posłał wszystkich w trzy diabły i pojechał. A dziadek tak się śmiał, że kolka mu przeszła.
Dziękujemy!
ewiko
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 2465
Na forum od: 10 lut 2013 07:07
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 8
Podziękowano: 1 raz

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: ewiko »

Młode małżeństwo zaraz po ślubie, wiadomo podróż poślubna.
Po powrocie ojciec młodego pyta:
- Synu opowiadaj jak tam było?
- Tato przerąbane, to już chyba koniec naszego małżeństwa.
Ojciec zdziwiony......:
Jak to koniec?! Co się stało?!
- No widzisz tato, to było tak... jak to młoda para w pierwszą noc
mieliśmy trochę sexu, no i jak było już po wszystkim, to ja tak z przyzwyczajenia położyłem dwie stówy na stoliku.
- No to rzeczywiście synu masz przerąbane.
- Ale to jeszcze nie wszystko tato! Ona mi pięć dych wydała.
ewiko
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 2465
Na forum od: 10 lut 2013 07:07
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 8
Podziękowano: 1 raz

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: ewiko »

Do spowiedzi przychodzi kobieta:
- Proszę księdza uprawiałam miłość francuską, wiem, że
zgrzeszyłam i bardzo tego żałuję...
- No tak, pierwszy raz spotykam się z tym grzechem.
Czy może pani przyjść jutro po pokutę?
- Tak mogę.
Spotkał się ksiądz wieczorem z księdzem proboszczem i pyta:
- Księże proboszczu, ile ksiądz daje za miłość francuską?
- Przeważnie 50 dolarów, ale Ty jesteś młody - możesz się targować...
ewiko
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 2465
Na forum od: 10 lut 2013 07:07
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 8
Podziękowano: 1 raz

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: ewiko »

Mama pyta Jasia:
-Co byś chciał: braciszka czy siostrzyczkę?
-Rower górski!

Jasio pyta mamę:
-Mamusiu, czy dasz dwa złote dla biednego pana?
-A gdzie ten pan jest?
-Tam za rogiem, sprzedaje lody...
ewiko
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 2465
Na forum od: 10 lut 2013 07:07
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 8
Podziękowano: 1 raz

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: ewiko »

Jasiu pyta babcie:
babciu umiesz wyciągnąć lewą nogę ?
umiem
a prawą ?
umiem
a obydwie ?
umiem
no to jak umiesz to wyciągnij
ale po co Jasiu?
bo ja słyszałem, że jak babcia wyciągnie nogi to będziemy mieli samochód.

Zima, sypie śnieg, silny wiatr powoduje zamiecie, drogówka zatrzymuje ciężarówkę.
Policjant do kierowcy: - Pięć razy panu powtarzam, że gubi pan towar!!!
Kierowca odpowiada: - Pięć razy panu odpowiadam, że jadę piaskarką!!
ewiko
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 2465
Na forum od: 10 lut 2013 07:07
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 8
Podziękowano: 1 raz

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: ewiko »

Na trasie Białystok Warszawa w miejscowości Łapy przystanął pociąg i Pani, której zabrakło gazet do czytania chciała wyskoczyć do kiosku i zakupić parę czasopism. Zwraca się więc do nobliwego staruszka siedzącego w przedziale:
- Długo stoi w Łapach?
- Zależy w czyich, proszę Pani, zależy w czyich.



- Panie doktorze - żali się facet seksuologowi. - Moja żona zupełnie straciła zainteresowanie seksem.
- No tak... Dam panu takie pastylki, które działają na kobiety. Proszę niepostrzeżenie wrzucić jedną do napoju.
Wieczorem, kiedy żona poszła po kolację, mąż wrzucił pastylkę do filiżanki żony. Czeka, czeka i nic. Żadnej reakcji. Zaproponował więc wino, wrzucił żonie do kieliszka drugą pastylkę, a sam też postanowił łyknąć jedną. Położyli się spać. Nagle żona zaczyna się przeciągać i mruczy namiętnie:
- Misiu, jak ja potrzebuję mężczyzny...
Mąż przerażony, bo dzieje się z nim coś niedobrego, szepcze:
- O rany, ja też...

Do domu wpada uradowany mąż.
Mówi do żony:
- Kochanie wygrałem w totka.
Żona siedzi cicho i nagle mówi:
- Mamusia nie żyje.
Na to mąż krzyczy z radości:
- Ja [cenzura] kumulacja.
Awatar użytkownika
Sloneczko
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 25183
Na forum od: 23 kwie 2013 17:54
Oddział NFZ: Świętokrzyski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 30 razy
Podziękowano: 34 razy

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: Sloneczko »

Jak leci?
- Super, tylko palce mnie strasznie bolą.
- A, co się stało?
- Wczoraj na czacie mieliśmy imprezę i całą noc śpiewaliśmy. :D

W sądzie:
- Po czym strona wnosi, że oskarżony się ukrywał?
- Miał w GG zawsze czerwone słoneczko. :lol:

Wyobraźcie sobie, jak ciężko będzie przyszłym pokoleniom!
Zechcesz się gdziekolwiek zarejestrować, a tu wszystkie loginy zajęte! :D

- Cześć tato - mówi syn do ojca informatyka, wchodząc do mieszkania. - Wróciłem.
- Cześć synu. Gdzie byłeś? - mówi ojciec, nie odrywając oczu od komputera. - W wojsku tato. :D
ewiko
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 2465
Na forum od: 10 lut 2013 07:07
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 8
Podziękowano: 1 raz

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: ewiko »

Do komisariatu doprowadzono dwóch włóczęgów.
- Gdzie mieszkasz? - policjant pyta jednego z nich.
- Nie mam domu.
- A ty?
- Ja mieszkam naprzeciwko kolegi.

Policjant przesłuchuje podejrzanego:
- Dlaczego nie wzywał pan pomocy, kiedy bandyta zabierał panu zegarek?
- Bałem się otworzyć usta. Mam złote zęby!

Do spacerującego policjanta podbiega mały chłopczyk i mówi:
- Proszę pana! Ma pan odwróconą czapkę daszkiem do tyłu!
- Nic nie szkodzi, chłopcze, ja zaraz wracam!
ewiko
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 2465
Na forum od: 10 lut 2013 07:07
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 8
Podziękowano: 1 raz

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: ewiko »

Po kilku nocach panna młoda skarży się matce:
- Wiesz mamo, już kilka nocy śpimy razem i nic. Jeszcze się nie kochaliśmy.
- Ależ córeczko, może jest zestresowany...
Ale mamo, on tylko książkę czyta i wcale nie zwraca na mnie uwagi.
Wiesz córeczko, skoro on nie zwraca uwagi, to może ja się położę zamiast ciebie i sprawdzę, o co chodzi.
I tak zrobiły. Mąż w łóżku czyta książkę, teściowa się kładzie i leży. Nagle mąż wsuwa rękę pod kołdrę i w majteczki zaczyna rękę wkładać. Wyskoczyła teściowa z łóżka i do córeczki:
- Ależ kochanie, chwile leżałam i zaczął się do mnie dobierać.
- Tak, tak... Palec zmoczy, kartkę przewróci i dalej czyta...
__________________
ODPOWIEDZ